"Żaden z kryzysów europejskich nie ma swojego źródła w Warszawie” – mówił wiceszef resortu spraw zagranicznych Konrad Szymański podczas konferencji Ryzyka i Trendy 2019. Podkreślił, że wbrew stereotypom Polska przyjmuje postawę proeuropejską.

"Żaden z kryzysów europejskich nie ma swojego źródła w Warszawie” – mówił wiceszef resortu spraw zagranicznych Konrad Szymański podczas konferencji Ryzyka i Trendy 2019. Podkreślił, że wbrew stereotypom Polska przyjmuje postawę proeuropejską.
Konrad Szymański /Adam Guz /PAP

Szymański zauważył, że w Europie od kilku lat mamy do czynienia z więcej niż jednym kryzysem.

Zasadniczo one się opierają o problem migracji i problem, który jest trochę dalej od Polski - kwestie zadłużenia części państw strefy euro - tłumaczył. To są poważne wyzwania i Polska nie chce stać z boku - dodał.

Według Szymańskiego, w związku z nadchodzącymi wyborami do Parlamentu Europejskiego najważniejsze jest to, aby w Europie "klasa polityczna zaczęła w końcu myśleć w kategoriach nie tylko wykluczania", ale też adaptacji.

Ta adaptacja powinna w szczególności dotyczyć nowego kompromisu w sprawie polityki migracyjnej. On powinien się opierać o daleko idącą współpracę w zakresie wszystkich zewnętrznych elementów unijnej polityki migracyjnej. Natomiast nie powinien dotykać kompetencji państw członkowskich w zakresie polityki azylowej - zaznaczył Szymański.

"Polska korzysta ze swoich praw członkowskich w UE w sposób konstruktywny i odpowiedzialny"

Odnosząc się do kryzysu związanego ze strefą euro wiceszef MSZ zwrócił uwagę na wewnętrzne napięcia w samej strefie euro między Północą a Południem. Skala ambicji, jeśli chodzi o nową UE jest ograniczana nie przez Europę Środkową, tym bardziej nie przez Polskę, ale przede wszystkim przez wewnętrzne sprzeczności, napięcia w samej strefie euro między Północą a Południem - mówił. Podkreślił, że "żaden z kryzysów europejskich nie ma swojego źródła w Warszawie". I nie będzie miał swojego źródła w Warszawie. Wręcz przeciwnie, Polska korzysta ze swoich praw członkowskich w UE w sposób konstruktywny i odpowiedzialny. I tak będzie również w przyszłości - zadeklarował.

Wiceszef MSZ zaznaczył, że w ostatnich latach polski rząd "zabiegał o jak najbardziej ambitne rozwiązania europejskie", w szczególności w zakresie wspólnego rynku usług i towarów. Ostatnio mieliśmy bardzo poważną, niestety opóźnioną debatę na temat wspólnego rynku energii. We wszystkich tych sprawach Polska przyjmuje postawę ambitną, proeuropejską. Natomiast w innych stolicach mamy do czynienia z oporem wobec europejskich rozwiązań - mówił Szymański. Dodał, że podobnie jest w wielu innych dziedzinach, gdzie Polska, "wbrew stereotypom, które utrwalone są w niektórych kręgach europejskich, zachowuje postawę konstruktywną". Tak jest w przypadku polityki obronnej, polityki migracyjnej z wyłączeniem w zakresie kompetencji narodowej dotyczącej azylu - wyliczał.

"Źródłem tych problemów nie jest ani Polska, ani Europa Środkowa"


Jeżeli dzisiaj mamy zmartwienie - myślę, że w bardzo wielu stolicach europejskich - dotyczące tego, jak może wyglądać UE w przyszłości, to na pewno źródłem tych problemów nie jest ani Polska, ani Europa Środkowa - powiedział Szymański PAP po zakończeniu panelu dotyczącego eurowyborów.

Wiceszef MSZ odniósł się też do kwestii wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Podkreślił, że brexit oznacza zaburzenie bardzo delikatnej równowagi w UE w dwóch obszarach. Po pierwsze w zakresie bezpieczeństwa, gdzie brak Wielkiej Brytanii będzie oznaczał osłabienie potencjału bezpieczeństwa w UE, a także utratę równowagi, z którą mieliśmy do czynienia - powiedział. Dodał, że z polskiego punktu widzenia dotyczy to przede wszystkim równowagi zaangażowania na Wschodzie i Południu.

Opracowanie: