W poniedziałek doszło do podpisania listu intencyjnego pomiędzy Zakładami Chemicznymi Nitro-Chem, należącymi do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a brytyjską firmą BAE Systems. Porozumienie zakłada powołanie spółki joint venture, której celem będzie budowa fabryki trotylu na terenie Wielkiej Brytanii. Inwestycja ta ma strategiczne znaczenie zarówno dla Polski, jak i dla jej zachodniego partnera.
Wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podczas uroczystości w zakładzie Mesko w Kraśniku podkreśliła, że współpraca z BAE Systems to początek ekspansji produkcyjnej polskiego przemysłu zbrojeniowego. W Polsce Nitro-Chem co roku wytwarza ok. 10 tys. ton trotylu. W Wielkiej Brytanii, kiedy powstanie ta inwestycja, to planowana jest produkcja dodatkowych ok. 2 tys. ton rocznie – powiedziała Sobkowiak-Czarnecka. Dodała, że projekt będzie współfinansowany przez rząd Wielkiej Brytanii, która jest strategicznym partnerem Polski.
Nowa fabryka – nowe możliwości
Budowa fabryki trotylu na Wyspach Brytyjskich to nie tylko szansa na zwiększenie produkcji materiałów wybuchowych, ale także na dywersyfikację miejsc produkcji i rynków zbytu. Prezes PGZ Adam Leszkiewicz podkreślił, że Nitro-Chem z Bydgoszczy jest jednym z nielicznych na świecie i jedynym w Europie producentem trotylu. Zaczynamy od rynku brytyjskiego i od tego, by we współpracy z naszym partnerem, BAE Systems, przygotować wniosek, złożyć go, aplikować, a potem zwyciężyć i móc budować fabrykę trotylu w Wielkiej Brytanii – zapowiedział Leszkiewicz.
Obecnie bydgoska fabryka Nitro-Chem produkuje około 10 tys. ton trotylu rocznie, ale firma przygotowuje się do uruchomienia drugiej linii produkcyjnej, co pozwoli na podwojenie mocy produkcyjnych do 2030 roku. Nowa inwestycja w Wielkiej Brytanii ma zapewnić dodatkowe 2 tys. ton trotylu rocznie, co znacząco wzmocni potencjał produkcyjny obu krajów.
Bezpieczeństwo i rozwój przemysłu zbrojeniowego
Wiceminister Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła, że lokalizacja produkcji trotylu w Wielkiej Brytanii zwiększy odporność i bezpieczeństwo państwa, nie oznacza ona jednak wyprowadzenia produkcji z Polski. To uruchomienie dodatkowych zdolności, które mają wzmocnić pozycję Polski na rynku międzynarodowym.
Kiedy obejmowaliśmy urząd nie eksportowaliśmy sprzętu zbrojeniowego. Dzisiaj robimy to już na dużą skalę, m.in. dzięki wspólnym zamówieniom w ramach mechanizmu SAFE – dodała.
Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota podkreślił, że podpisanie listu intencyjnego z BAE Systems to wejście „w dużo bardziej pogłębioną współpracę z jednym z sześciu największych koncernów zbrojeniowych na świecie”, a także szansa na wspólne działanie na nowych rynkach.
Polska Grupa Zbrojeniowa to jeden z największych koncernów obronnych w Europie Środkowej, skupiający niemal 70 spółek i współpracujący z około 12 tysiącami podmiotów w całym kraju. Wśród nich znajdują się takie firmy jak Nitro-Chem, Mesko, Dezamet czy Gamrat, które otrzymały od państwa wsparcie na rozbudowę swoich fabryk. Mesko S.A., z ponad stuletnią tradycją, jest dostawcą m.in. przeciwlotniczych przenośnych zestawów rakietowych Grom i Piorun oraz jednym z podwykonawców umowy na dostawy amunicji artyleryjskiej kal. 155 mm dla polskiej armii.