Z krakowskiej huty wydobywał się tajemniczy pył, który zaniepokoił mieszkańców Nowej Huty. „Zrobiło się tak brązowo, nieprzyjemnie. Kłęby dymu na żywo były straszne. (…) Takie rzeczy - jeśli trzeba robić - to według mnie powinni to robić, jak ludzie śpią, są w mieszkaniach, a nie o 9:00 rano” – opowiada Andrzej Skałka, jeden z naszych słuchaczy. Jak się okazuje, WIOŚ o emisji pyłów dowiedział się po fakcie, trzy godziny po całym wydarzeniu.

Do sytuacji doszło ok. godziny 9. Wtedy - według relacji naszego słuchacza - dym unoszący się z huty utworzył już dużą chmurę.

Ciągnęło się to gdzieś z pół godziny i poszło na hutę. Zrobiło się tak brązowo, nieprzyjemnie. Kłęby dymu na żywo były straszne. (...) Takie rzeczy - jeśli trzeba robić - to według mnie powinni to robić, jak ludzie śpią, są w mieszkaniach, a nie o 9:00 rano ­ - mówił Andrzej Skałka.


Na facebookowej stronie "Nowohucianie" przedstawiciele ArcelorMittal poinformowali po fakcie, że w związku z nieplanowanym postojem technologicznym doszło do wylewu żużlu na kafarz, ale jest to zgodne z pozwoleniem dla krakowskiej huty, a emisja pyłu była krótkotrwała. Dodatkowo podkreśliła, że o wszystkim poinformowano WIOŚ.

Krakowska huta „jak tysiąc kopciuchów”. Jeszcze przez 4 lata

O prawie 35 ton pyłu rocznie zmniejszona zostałaby emisja krakowskiej huty, gdyby ta dostosowała stalownię konwertorową, najbardziej problematyczną część zakładu do wymogów Unii Europejskiej. Tak się jednak nie stanie. Departament Środowiska Urzędu Marszałkowskiego wydał zgodę na odstępstwo od... czytaj więcej

Oto cały komunikat ArcelorMittal:

"W związku z nieplanowanym, ale koniecznym ze względów technologicznych postojem linii ciągłego odlewania stali, oraz brakiem możliwości odbioru płynnej surówki, zgodnie z pozwoleniem zintegrowanym w dniu 25 września zaplanowane jest kilkukrotne opróżnianie kadzi torpedo z surówki na instalacji kafara żużla. W tym procesie może wystąpić krótkotrwała emisja niezorganizowana pyłu (trwająca od kilku do maksymalnie kilkunastu minut). Proces ten i związana z nim możliwa emisja jest zapisany w pozwoleniu zintegrowanym dla krakowskiej huty. Poinformowaliśmy WIOŚ i Centrum Zarządzania Kryzysowego. Bardzo przepraszamy za zaistniałą sytuację".

Z rozmowy Magdaleny Gali rzecznik Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie z reporterem RMF MAXXX Przemysławem Błaszczykiem wynika, że WIOŚ dowiedział się o emisji trzy godziny po fakcie.

Druzgocący raport WIOŚ: Krakowska huta generuje do atmosfery masy pyłu. Władze miasta chcą wyjaśnień

Po raporcie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, do którego dotarli dziennikarze RMF FM, RMF MAXXX i Onetu, władze Krakowa domagają się wyjaśnień od ArcelorMittal Poland. Z interwencją wystąpiło także Stowarzyszenie Krakowski Alarm Smogowy. Według danych zawartych w dokumencie, od... czytaj więcej

Z naszych informacji wynika, że w trybie awaryjnym wylewano żużel na kafarze - mówi Gala i dodaje, że mail informujący o tym zdarzeniu "wpłynął o 12.03". Tak, mail dotarł do nas po fakcie  - podkreśliła.

Rzecznik twierdzi również, że "nic na to nie wskazuje, żeby ten incydent miał wpływ na stan powietrza w okolicy". 

Przypomnijmy, że proces ten i związana z nim możliwa emisja pyłów jest zapisana w pozwoleniu zintegrowanym dla krakowskiej huty. W wielkim skrócie zgadzają się na to władze województwa.

RMF MAXXX/Przemysław Błaszczyk