Nawet 600 euro odszkodowania za opóźniony samolot gwarantuje pasażerom linii lotniczych unijne rozporządzenie. Klienci podróżujący w ramach wycieczki wykupionej w biurze podróży mogą powalczyć o większe kwoty, o ile będą w stanie udowodnić, że koczując na lotnisku ponieśli szkody - radzi mec. Joanna Wołek-Łysoń.

Terminal Lotniska Chopina w Warszawie (zdjęcie ilustracyjne). /Krzysztof Zasada /RMF FM

Za opóźnienie lotu powodujące zwłokę w dotarciu do celu o minimum 3 godziny, odmowę wejścia na pokład (np. overbooking) lub odwołany lot, należy się pasażerom 250 euro dla lotów na dystansie do 1500 km, 400 euro dla lotów na dystansie do 3,5 tys. km i 600 euro dla połączeń na dystansie powyżej 3,5 tys. km.

Jeśli odległość miedzy portami lotniczymi wynosi ponad 3,5 tys. km, ale oba znajdują się na terenie Unii Europejskiej, kwota przysługującego odszkodowania wynosi 400 euro.

Turyści, którzy chcą skutecznie walczyć o wyrównanie szkód powinni przede wszystkim od razu - gdy tylko dojdzie do złamania warunków umowy, czyli dłuższego niż trzy godziny opóźnienia samolotu - zacząć zbierać dowody na poniesione szkody i dodatkowe wydatki.

Należy ustnie i pisemnie poskarżyć się przedstawicielowi biura podróży, zebrać kontakty do świadków i wszystkie dokumenty poświadczające dodatkowe wydatki - tłumaczy w rozmowie z dziennikarzem RMF FM mec. Joanna Wołek-Łysoń.

Za każde takie zdarzenie mamy roszczenie, które się przedawnia dopiero z upływem trzech lat, czyli spokojnie możemy je realizować do trzech lat od tego zdarzenia - mówi Wołek-Łysoń.

Jakie można ponieść szkody?

Szkody, których zadośćuczynienia można dochodzić, to uszczerbek na zdrowiu, ale także utracone zarobki, takie jak umowa, której nie mogliśmy podpisać, bo nie dotarliśmy na czas z powrotem do kraju - wyjaśnia prawnik.

Co ważne, unijne przepisy pozwalające na dochodzenie odszkodowania obejmują zarówno loty rejsowe, jak i czarterowe.

Klienci biur podróży mogą starać się także o zwrot części ceny wycieczki. 

(ł)