RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„Nasi”. Sędziowie protestują po słowach premiera Tuska

Autor: Publikacja: Niedziela, 30 sierpnia 2026 (15:32)

Premier Donald Tusk, odpowiadając na pytanie o kandydaturę Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, mówił o konieczności doprowadzenia do sytuacji, w której we wrześniu „nasi sędziowie wejdą do gmachu Trybunału Konstytucyjnego”. Słowa szefa rządu wywołały sprzeciw politycznych rywali, ale także zdecydowaną reakcję środowiska sędziowskiego. Siedmiu sędziów Trybunału Konstytucyjnego opublikowało w tej sprawie oświadczenie.

„Nasi”. Sędziowie protestują po słowach premiera Tuska
Donald Tusk (fot. Wojciech Olkusnik) /East News

Donald Tusk zabrał głos podczas Campusu Polska Przyszłości. Jeden z uczestników spotkania pytał o kandydaturę Macieja Berka — do niedawna ministra odpowiedzialnego za nadzór nad wdrażaniem polityki rządu — do Trybunału Konstytucyjnego.

Muszę we wrześniu mieć pewność, że nasi sędziowie wejdą do tego gmachu i że to będzie wszystko zgodne z prawem — powiedział premier.

Tusk zastrzegł, że starcie wokół Trybunału „może nie będzie estetyczne” i jest kontrowersyjne. Podkreślił jednocześnie, że bierze za te działania pełną odpowiedzialność.

Nie będę pięknoduchem w tej sprawie. Nie mam zamiaru kapitulować — zaznaczył.

Premier przekonywał, że Berek nie jest politykiem partyjnym. Zwracał uwagę, że nie należał do partii i jako członek rządu zajmował się oceną zgodności projektów z konstytucją.

Kandydatura Berka budzi wątpliwości w kontekście przepisów nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Przewidywała ona czteroletnią karencję między pełnieniem funkcji czynnego polityka, w tym członka rządu, a objęciem stanowiska sędziego TK.

Ustawa nie weszła jednak w życie. Prezydent Andrzej Duda skierował ją do Trybunału w trybie kontroli prewencyjnej, a TK uznał przepisy za niezgodne z konstytucją.

Rządzący argumentują, że Berek był przede wszystkim prawnikiem i urzędnikiem państwowym, a nie aktywnym politykiem.

Sędziowie TK protestują

Te wyjaśnienia nie przekonują jednak sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy wystosowali oświadczenie po słowach Donalda Tuska.

Autorzy ocenili, że kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego jest skutkiem — jak napisali — „bezprawnego niedopuszczania do orzekania” czterech spośród sędziów wybranych w marcu.

Podkreślili, że publiczne wypowiedzi na temat sytuacji w TK, również te wygłaszane przez osoby pełniące wysokie funkcje państwowe, nie powinny wpływać na ich działalność orzeczniczą.

„Nie ma znaczenia, przez jaką większość sejmową sędzia został wybrany” — wskazali sędziowie.

W podpisanym 30 sierpnia stanowisku sędziowie zapewnili, że są niezawiśli, podlegają wyłącznie konstytucji i wykonują obowiązki bezstronnie, kierując się wiedzą prawniczą oraz sumieniem sędziowskim. Zaapelowali o jak najszybsze dopuszczenie do orzekania wszystkich sędziów wybranych przez Sejm 13 marca 2026 roku. W oświadczeniu powołali się na postanowienie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 5 maja.

Pod stanowiskiem podpisali się: Magdalena Bentkowska, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Sławomir Patyra, Dariusz Szostek i Maciej Taborowski.

Autorzy oświadczenia uznali, że dopuszczenie sędziów do orzekania byłoby pierwszym krokiem do rozwiązania sporu wokół TK i odbudowy instytucji, która — ich zdaniem — ma kluczowe znaczenie dla ochrony praw i wolności obywatelskich.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: