Lipiec w Tatrach dostarcza sporych wrażeń. Rozpoczął się od rekordu temperatury na Hali Gąsienicowej i szczycie Kasprowego Wierchu, gdzie termometry pokazały 23,4 stopni. Tak wysokiej wartości jeszcze tam nie było. Za to w najbliższych dniach na termometrze mogą pojawić się nawet wartości ujemne. Nadciąga duże ochłodzenie.

W tej chwili napływa do nas chłodne powietrze pochodzenia polarno-morskiego, związane z klinem wyżowym znad Atlantyku i faktycznie w nocy możemy już odczuwać zdecydowane obniżenie temperatury. Dzisiaj nad ranem temperatura w Jabłonce orawskiej spadła do 1,4 stopnia. W Zakopanem było zaledwie 6,2 stopnia, tak że w porównaniu do tego, co działo się pod koniec czerwca i jeszcze pierwszego lipca, to można powiedzie, że to jest szok termiczny - mówi Michał Furmanek szef zakopiańskiego Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

To jeszcze nie koniec ochłodzenia. Na początku przyszłego tygodnia wysoko w Tatrach temperatura może spaść do zera, a nawet poniżej zera. Według meteorologa śnieg jednak nie powinien padać. Choć na Kasprowym Wierchu śnieg statystycznie pada przez cały rok, bo w lipcu i sierpniu także zdarzały się opady śniegu - przyznaje Furmanek.