Wobec Macieja Ś. śledczy zastosowali środki zapobiegawcze - zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Podobne środki objęły także Cezarego J., byłego prezesa Fundacji. Cezary J. wczoraj usłyszał zarzuty prokuratorskie i został zwolniony do domu.
Jak poinformował prokurator regionalny w Rzeszowie Jaromir Rybczak, zarzuty dotyczą m.in. nielegalnego finansowania partii politycznych PiS i Solidarnej Polski. Prokurator wyjaśnił, że nie chodzi w tym przypadku o środki finansowe, tylko o usługi marketingu politycznego.
Według Rybczaka zebrany materiał dowodowy uzasadnił postawienie obu podejrzanym zarzutów popełnienia wspólnie i w porozumieniu przestępstwa nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków wynikających z pełnionych przez nich funkcji w zarządzie Polskiej Fundacji Narodowej poprzez realizację i sfinansowanie kampanii medialnej „Sprawiedliwe Sądy” w 2017 roku.
„Sprawiedliwe Sądy”
Rybczak podkreślił, że kampania „w swej treści i przeznaczeniu” była sprzeczna z celami statutowymi Fundacji. Szkoda majątkowa wyrządzona fundacji miała wynieść nie mniej niż 8 milionów 400 tysięcy złotych.
– Jednocześnie, wbrew przepisom ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych, przekazano na rzecz partii politycznych Prawo i Sprawiedliwość oraz Solidarna Polska wartości niepieniężne wycenione na tę kwotę w postaci usług marketingu politycznego adresowanych do przestrzeni publicznej w ramach wskazanej kampanii – podkreślił prok. Rybczak.
Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia.
Przestępstwo zarzucane podejrzanym zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Sprawa Polskiej Fundacji Narodowej
O zatrzymaniach w związku ze sprawą Polskiej Fundacji Narodowej poinformował wczoraj Rzecznik Prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Jacek Dobrzyński.
Maciej Ś. i Cezary J. zostali zatrzymani we wtorek rano. Jeden w woj. warmińsko-mazurskim, drugi w Warszawie. Zatrzymało ich CBA. Funkcjonariusze CBA przeszukali też miejsca zamieszkania współpracowników byłej premier rządu PiS Beaty Szydło – Anny Plakwicz i Piotra Matczuka, którzy odpowiadali za kampanię wizerunkową tej partii.
Sprawa ma związek ze śledztwem wszczętym w drugiej połowie czerwca 2024 r. przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, dotyczącym podejrzenia nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w 2017 r. Śledztwo zostało następnie przejęte przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie, która bada także inne wątki działalności fundacji, w tym zakup i sprzedaż jachtu I Love Poland za 900 tys. euro w 2018 r.
Do rzeszowskiego śledztwa dołączono też materiały z wcześniejszego postępowania prowadzonego w Warszawie. Dotyczy ono przekroczenia uprawnień przez ówczesną prezes Rady Ministrów poprzez zlecenie Polskiej Fundacji Narodowej realizacji programu „Sprawiedliwość”, w ramach którego realizowany był projekt „Sądy”, dotyczący zmian w wymiarze sprawiedliwości.
Sprawa została ujęta w tzw. raporcie Bodnara – dokumencie Prokuratury Krajowej analizującym postępowania z lat 2016-2023, które budziły szczególne zainteresowanie opinii publicznej.
Komentarze polityków
„CBA na polecenie prokuratury zatrzymało Macieja Ś. i Cezarego J., którzy jako członkowie zarządu Polskiej Fundacji Narodowej uruchomili w 2017 środki fundacji na kampanię 'Sprawiedliwe Sądy', polegającą przede wszystkim na atakowaniu środowiska sędziowskiego” - napisał na platformie X koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
Sprawę skomentował wczoraj także Dariusz Joński, europarlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej.
„W latach 2016-2023 Polska Fundacja Narodowa przepaliła ponad 400 milionów złotych pochodzących ze spółek z udziałem Skarbu Państwa! W 2016 roku, kiedy zarejestrowano Polską Fundację Narodową, Maciej Ś. stał się jej twarzą, a oficjalnie członkiem zarządu. Tę funkcję pełni do września 2018 roku. Łącznie na wynagrodzenia pracowników PFN wydała w latach 2017-2023 ponad 41 milionów złotych” - stwierdził Joński.
Na ten temat wypowiedział się też Przemysław Czarnek z PiS. Według niego to „Ostatnie podrygi gnijącej koalicji”.
Polska Fundacja Narodowa
Polska Fundacja Narodowa została utworzona w 2016 r. na mocy przepisów ustawy przyjętej za rządów premier Beaty Szydło. Zgodnie z zapisami statutowymi jej głównym celem miało być promowanie wizerunku Rzeczypospolitej Polskiej za granicą, ochrona jej dobrego imienia oraz wspieranie polskiej gospodarki.
Fundację założyło 17 państwowych podmiotów gospodarczych: Enea, Energa, PGE, Grupa Azoty, Lotos, Tauron, Orlen, PGNiG, PZU, PKO BP, GPW, KGHM, Totalizator Sportowy, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Polskie Koleje Państwowe, Polski Holding Nieruchomości oraz Polska Grupa Zbrojeniowa.
Finansujące ją spółki Skarbu Państwa zobowiązały się do wnoszenia corocznych wkładów finansowych przez okres 10 lat. Łączna kwota zadeklarowanego wsparcia miała wynieść 45,5 mln zł.
Organizowana przez PFN w 2017 roku kampania „Sprawiedliwe Sądy” wywołała liczne kontrowersje publiczne i protesty ówczesnej opozycji, która zarzucała fundacji finansowanie propagandy partyjnej z pieniędzy publicznych. Akcja obejmowała dystrybucję billboardów w polskich miastach z hasłami uderzającymi w sędziów (m.in. określającymi ich jako „nadzwyczajna kasta”) oraz uruchomienie specjalnych stron internetowych prezentujących rządowe założenia reformy wymiaru sprawiedliwości.
Działalność finansowa PFN była przedmiotem zainteresowania Najwyższej Izby Kontroli. Kontrolerzy NIK wielokrotnie wytykali brak nadzoru właścicielskiego spółek założycielskich nad wydatkami fundacji. Władze PFN konsekwentnie odmawiały poddania się weryfikacji przez NIK, argumentując, że fundacja nie dysponuje środkami publicznymi. W odpowiedzi Najwyższa Izba Kontroli złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa utrudniania kontroli państwowej.