CBA sprawdza oświadczenia majątkowe byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego - dowiedział się reporter RMF FM. To analiza dotyczy prawdziwości tych dokumentów, a także spraw formalnych związanych ze składaniem oświadczeń.

Ta analiza dotyczy przede wszystkim stanu majątkowego byłego szefa KNF. Sprawdzane są jego dochody, ale także zobowiązania.

Departament postępowań kontrolnych będzie ustalał, czy Marek Chrzanowski ma możliwość regulowania tych zobowiązań, analizowane też będą zmiany wartości majątku. Trzeba zaznaczyć, że to dopiero analiza przed kontrolna, prowadzona głównie na ogólnodostępnych materiałach. Jeśli agenci będą mieli jakieś podejrzenia - wtedy wszczęta zostanie kontrola. Ona rządzi się już innymi prawami.

Funkcjonariusze CBA mają w niej wgląd w konta bankowe kontrolowanego, w rachunki w instytucjach finansowych, sprawdzają ewidencje nieruchomości, a także szczegóły przepływów finansowych.

Afera KNF: Leszek Czarnecki oskarża Marka Chrzanowskiego

Premier wikła szefa NBP w aferę KNF

Premier Mateusz Morawiecki próbuje uwikłać szefa Narodowego Banku Polskiego w aferę KNF. Szef rządu stwierdził, że to Narodowy Bank Polski - kierowany przez prof. Adama Glapińskiego - pomagał w zatrudnianiu Grzegorza Kowalczyka. Chodzi o słynnego już prawnika, którego Marek Chrzanowski, były już... czytaj więcej


Wtorkowa "Gazeta Wyborcza" napisała, że według właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego, szef KNF Marek Chrzanowski w marcu 2018 roku miał zaoferować przychylność dla tego banku w zamian za około 40 mln zł. Czarnecki nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa KNF.

Według "GW" z nagrania, którego stenogram Czarnecki - właściciel Getin Noble Bank i Idea Bank - przekazał prokuraturze wraz z zawiadomieniem o przestępstwie, wynika, że Chrzanowski miał proponować mu następujące przysługi: usunięcie z KNF Zdzisława Sokala - przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - bo jest on zwolennikiem przejęcia banków Czarneckiego przez państwo; złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka (kosztowało to bank ok. 1 mld zł) oraz życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego.

W zamian bankier miałby zatrudnić prawnika wskazanego przez Chrzanowskiego, którego sugerowane wynagrodzenie - "powiązane z wynikiem banku" - miałoby wynosić 1 proc. wartości Getin Noble Banku, czyli ok. 40 mln zł.

(j.)