Rybnicki sąd aresztował na trzy miesiące 55-letniego górnika z Czerwionki-Leszczyn, który handlował przywiezionym z Czech alkoholem. Policjanci podejrzewają, że w sprzedawanych przez niego butelkach był także zabójczy alkohol metylowy.

Czeska policja zatrzymała 30-letniego mężczyznę, który dostarczał na rynek skażony alkohol. W jego domu skonfiskowano 1000 litrów groźnego dla życia trunku. O wynikach akcji poinformował szef specjalnej grupy operacyjnej "Metyl" Vaclav Kuczera. czytaj więcej

Aresztowany mężczyzna jest mieszkańcem Czerwionki-Leszczyn. Do chwili zatrzymania pracował jako górnik w czeskiej kopalni. W Czechach kupował alkohol, który przewoził przez granicę i sprzedawał bez akcyzy w Czerwionce-Leszczynach. Na razie nie ma dowodów na to, by mężczyzna wiedział, iż w sprzedawanych przez niego butelkach był alkohol metylowy. Jego obecność wykazały wstępne ekspertyzy.

Śledztwo w tej sprawie ma charakter rozwojowy. Do wykonania pozostaje jeszcze wiele czynności procesowych. Planuje się m.in. dokładne przebadanie zabezpieczonych butelek z alkoholem, przesłuchanie świadków oraz uzyskanie opinii kryminologicznych - poinformowała rzeczniczka rybnickiej policji nadkom. Aleksandra Nowara.

55-latek usłyszał zarzuty wprowadzenia do obrotu szkodliwych dla życia i zdrowia substancji oraz handlu alkoholem bez zezwolenia. Może grozić mu nawet osiem lat więzienia.