Policja w Dąbrowie Górniczej (Śląskie) wyjaśnia okoliczności śmierci 18-latka, który we wtorek późnym popołudniem utonął w jeziorze Pogoria III w tym mieście. W środę, po wielu godzinach poszukiwań, ratownicy wyłowili z wody jego ciało. Przeprowadzona będzie sekcja zwłok.

To drugi w tym roku przypadek utonięcia w tym zbiorniku, przy którym chętnie wypoczywają mieszkańcy Zagłębia Dąbrowskiego. 1 czerwca w innej części jeziora utonął kąpiący się 63-latek.

Jak poinformował oficer prasowy dąbrowskiej policji asp. szt. Mariusz Miszczyk, we wtorek po południu 18-latek z Sosnowca wraz z pięciorgiem rówieśników przyjechał nad Pogorię. Wypożyczyli dwa rowery wodne - jednym płynął chłopiec z koleżanką, drugim trzy inne osoby, jedna osoba pozostała na brzegu.

Według relacji świadków, nastolatek wyskoczył z roweru, by popływać; wcześniej bezpiecznie pływał już jego kolega z drugiego roweru. 18-latek nie wypłynął na powierzchnię; nie pomogły kapoki, rzucane do wody przez jego kolegów. Wszczęto alarm i akcję poszukiwawczą, prowadzoną we wtorek do późnego wieczora i wznowioną w środę rano. Przed południem nurkowie odnaleźli ciało chłopca w pobliżu miejsca, gdzie 18-latka widziano po raz ostatni.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja pod nadzorem dąbrowskiej prokuratury. Przyczyny śmierci nastolatka wyjaśni sekcja zwłok. Policjanci zbadali trzeźwość kolegów ofiary - byli trzeźwi, jedynie jedna z pięciu osób miała w organizmie śladową ilość alkoholu.

Policjanci przypominają, że zbiornik Pogoria III może być niebezpieczny - w rejonie, gdzie doszło do utonięcia, jest znacznie głębiej niż w okolicach kąpieliska, a uskok znajduje się stosunkowo blisko brzegu. Nieco dalej głębokość jeziora sięga nawet 20 metrów.

Opracowanie: