Łukasz Mejza w końcu stracił prawo jazdy. Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF FM, dokument posła wybranego z list Prawa i Sprawiedliwości zatrzymał organ samorządowy właściwy dla miejsca zamieszkania polityka. Powodem jest drastycznie przekroczony limit punktów karnych - głównie za zbyt szybką jazdę samochodem.
Jeśli Łukasz Mejza będzie chciał na nowo uzyskać uprawnienia do kierowania pojazdami, będzie musiał stawić się na badania. Następnie musi przystąpić do egzaminu na prawo jazdy - teoretycznego i praktycznego.
Jeśli nie zda tego sprawdzianu, aby znów móc legalnie jeździć samochodem, musi przystąpić do kursu na prawo jazdy i po tym kursie zdać egzaminy, jak każdy, kto stara się o ten dokument.
Mejza za swoje wykroczenia powinien dostać ponad 220 punktów karnych
Odebranie parlamentarzyście prawa jazdy było możliwe po wielomiesięcznej batalii uchylenia mu immunitetu poselskiego oraz wielokrotnych próbach doręczenia mu korespondencji.
Z naszych wyliczeń wynika, że za wykroczenia, które ma na koncie, powinien otrzymać w sumie ponad 220 punktów karnych. Wśród przewinień ma między innymi jazdę z prędkością 200 km/h w miejscu, w którym było ograniczenie do 120 km/h.