Zmarł Witold Pyrkosz - pamiętny Pyzdra z "Janosika", Balcerek z "Alternatyw 4" i Duńczyk z filmów "Vabank" i "Vabank 2". Znany aktor filmowy i teatralny, nazywany "królem polskich seriali", odszedł w wieku 90 lat.

Witold Pyrkosz /Stach Leszczyński /PAP

Informacja o śmierci aktora pojawiła się na oficjalnym fanpage'u serialu "M jak miłość", w którym Witold Pyrkosz wcielał się w rolę seniora rodu Mostowiaków - Lucjana.

"Odszedł cudowny człowiek, nasz wspaniały mistrz i wielki przyjaciel. A wraz z nim odeszła cząstka każdego z nas... Pozostaje ogromna pustka, nieopisany smutek i żal. Dziękujemy Ci Witku za każdą piękną chwilę. Będziemy bardzo tęsknić i nigdy nie zapomnimy" - czytamy.

Witold Pyrkosz debiutował w 1955 roku na deskach teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach - zagrał w sztuce Włodzimierza Perzyńskiego "Lekkomyślna siostra" w reż. Tadeusza Kubalskiego. 

Na dużym ekranie Pyrkosz pojawił się po raz pierwszy w 1956 w filmie Jerzego Kawalerowicza "Cień". Zagrał wiele pamiętnych ról, m.in. w "Mecie" Antoniego Krauzego, "Eroice" Andrzeja Munka i "Bez znieczulenia" Andrzeja Wajdy.


Pyrkosz doskonale sprawdzał się zarówno w rolach dramatycznych jak i komediowych, ale to te ostatnie przyniosły mu prawdziwą popularność. Widzowie zapamiętali jego kreacje w komedii kryminalnej Juliusza Machulskiego "Vabank", a także serialach "Janosik", "Czterej pancerni i pies" oraz  "Alternatywy 4".

Witold Pyrkosz był również współtwórcą i reżyserem kabaretu "Dreptak".

Nie ma czegoś takiego jak misja aktorska. Powołanym można być do szerzenia wiary, ale nie do wykonywania jakiegoś zawodu. Ja jestem po prostu aktorem - mówił o sobie Pyrkosz. Aktor nie może stać grzecznie w tłumie. Jak wnosi na scenę halabardę, to powinien się przez nią wywrócić i do tego złamać komuś rękę - wtedy dopiero widać, że to aktor - podkreślał.

(mal)