Uczestniczyli w niej Chińczycy, którzy mieli otrzymać paszporty i cała świta wysokich rangą urzędników. Wśród nich brytyjski minister spraw wewnętrznych i pracownicy służb imigracyjnych. W rzeczywistości odegrali ich aktorzy wynajęci przez gang oszustów, którzy od każdego uczestnika ceremonii pobrali opłatę w wysokości 10 tysięcy funtów.
Świeżo upieczeni chińscy Brytyjczycy złożyli przysięgę, odśpiewali hymn ku czci królowej i odebrali upragnione paszporty. Były one jednak kiepsko podrobione, bowiem cała sprawa wyszła na jaw już po pierwszych próbach ich użycia. Organizatorzy tego śmiałego oszustwa stanęli przed sądem.