Powołani wczoraj sędziowie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego mogą na razie zająć pięć pokojów, wygospodarowanych dzięki odejściu najstarszych sędziów. Kolejne wolne pomieszczenia dla następnych będą dostępne dopiero na początku grudnia.

Gmach Sądu Najwyższego / Marcin Obara /PAP

Wyż demograficzny w SN

Problemy lokalowe Sądu Najwyższego wynikają ze zwiększenia ostatecznej liczby sędziów. Docelowo ma ich być 120 zamiast, jak dotąd, nieco ponad 70. Wprowadzenie nowych przepisów zredukowało liczbę orzekających do 50. W najbliższych tygodniach może jednak nastąpić szereg kolejnych powołań: 20 sędziów rekomendowanych przez KRS prezydentowi do powołania do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i kolejnych, wybranych w następnych naborach na istniejące wakaty.

Gdyby doszło do obsady wszystkich 120 stanowisk sędziowskich, SN nie mógłby ich pomieścić na obecnie zajmowanej przestrzeni. 

Dyscyplinarni - tymczasowo


Kwestiami organizacyjnymi, związanymi z działaniem Izby Dyscyplinarnej powinien się zająć jej prezes. Ponieważ jeszcze go nie ma, obowiązek ten spoczywa na najstarszym z jej sędziów, prof. Janie Majchrowskim. Tymczasowo wszyscy zgłaszający się do pracy powołani przez prezydenta otrzymują miejsca w pokojach wygospodarowanych przez administrację SN. Sędziowie będą urzędować po dwóch w pięciu pomieszczeniach.

Wszędzie, byle pod tym adresem

Kancelaria Prezydenta, który w Art. 76 nadanego SN regulaminu określił, że "Siedzibą Sądu Najwyższego jest budynek położony w Warszawie przy Placu Krasińskich nr 2/4/6" zorganizowała w tym tygodniu spotkanie, dotyczące sposobu realizacji tego przepisu. Jego brzmienie wyklucza umieszczenie nowo powołanych izb SN poza wskazanym adresem, dodatkowych kilkudziesięciu sędziów trzeba zatem ulokować w istniejącym budynku, w którym urzędują jeszcze IPN i warszawski Sąd Apelacyjny. W spotkaniu z udziałem przedstawicieli IPN uczestniczył także jeden z wiceministrów sprawiedliwości.

Pokoje od IPN i Sądu Apelacyjnego

Według wstępnych uzgodnień, od początku grudnia Instytut Pamięci Narodowej zapewni Sądowi Najwyższemu 7 pomieszczeń. Zapadła też decyzja o podjęciu rozmów z administracją Sądu Apelacyjnego, o możliwym przekazaniu SN części zajmowanych dziś przez SA pomieszczeń.

Niezależnie od tego, administracja SN stara się wygospodarować dodatkową przestrzeń tam, gdzie to tylko możliwe, m.in. w hotelu sędziowskim, gdzie można umieścić tymczasowe gabinety dla sędziów.

Skala potrzeb

Z opisanej ustawą liczby 120 sędziów SN, sędziów bezspornych i orzekających jest tylko 50. Kilkoro innych uznaje się za sędziów czynnych (w tym prof. Małgorzata Gersdorf), powstrzymując się jednak od orzekania. 

Wczoraj prezydent powołał 10 sędziów Izby Dyscyplinarnej, w najbliższym czasie może do SN trafić jeszcze 20 sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej oraz kolejnych 11 - na wakaty w izbach już istniejących. Należy się też spodziewać rozpisania kolejnego naboru, dla uzupełnienia składu Sądu Najwyższego.