Od jutra sieradzki szpital w Łódzkiem zostaje bez 37 lekarzy. To jedna czwarta zatrudnionych specjalistów. Dziś minął ostatni dzień wypowiedzeń umów o pracę. Ostatnie, gorączkowe rozmowy medyków z dyrekcją placówki nie przyniosły porozumienia.

Jak dowiedziała się nasza reporterka - Agnieszka Wyderka - szpitalowi nie grozi ewakuacja, bo wstrzymano przyjęcia na połączone oddziały.

W tym roku lekarze chcieli osiągnąć zarobki w wysokości 2 średnich krajowych. Dyrektor oferował nieco ponad połowę żądanej sumy.