Miała być wielka reforma finansów i zdrowia. Miały być dobre ustawy i kompetentni ministrowie. Były natomiast strajki lekarzy, celników, ratowników medycznych, transportowców i nauczycieli.
Były kłopoty z odpowiednim przygotowaniem gimnazjalnych i maturalnych egzaminów. Są kłopoty ze stoczniami, stadionami i autostradami.
Nie można się pochwalić także liczbą dobrych ustaw. Plan legislacyjny rządu na pierwsze półroczne zakładał przyjęcie 123 projektów ustaw, a przyjęto zaledwie 50. Odeszło kilku wiceministrów i rzecznik rządu.
Donald Tusk dał się poznać jako dobry mówca, słońce Peru, były palacz marihuany i zapalony chodziarz, który na spotkania z prezydentem wybiera się pieszo Alejami Ujazdowskimi.