W lokalu wszystko zrobione jest z lodu – od ścian, poprzez barową ladę, po kieliszki. Aby te atrakcje nie stopniały, utrzymywana jest stała minusowa temperatura. Jednak co większe zmarzluchy mogą liczyć na pożyczenie nawet czapki i rękawiczek.
Jednak bar jest prawdziwym lekiem na stres – a oprócz mrozu wykorzystuje do tego leczenie kolorami, czyli chromoterapię. - Podświetlane z tyłu bryły lodu nieustannie zmieniają kolory, co jest relaksujące. A chłód dodatkowo działa orzeźwiająco - tłumaczy pracownik lodowego baru.