Do wybuchu doszło w podmoskiewskiej miejscowości Pawszino. Władze wykluczyły, by był to zamach. Nie wiadomo jednak, co było przyczyną eksplozji.
Na terenie zakładu w momencie wybuchu znajdowało się czworo członków nocnej zmiany - jeden z nich zginął na miejscu. Ranni to robotnicy śpiący w pobliskim baraku.
Po wybuchu wstrzymano dostawy wody do rejonu Krasnogorska pod Moskwą.