Liczba ciężarówek jadących do Rosji zmniejszyła się jeszcze bardziej, bo o prawie dwie trzecie. Jeszcze niedawno podczas jednej 12-godzinnej zmiany celnicy w Bezledach odprawiali nawet 100 ciężarówek, teraz odprawiają jedynie 40.
Praktycznie zamarły przewozy mebli, do Polski wjeżdża dużo mniej tortu i drewna, natomiast do Rosji jedzie bardzo mało części samochodowych, bo tam też widać kryzys. Na niezmienionym poziomie trzyma się jedynie przewóz artykułów spożywczych.