W poprzedzającej głosowanie burzliwej dyskusji posłowie opozycji zwracali uwagę, że do wniosku klubu PO zastrzeżenia zgłosiło sejmowe Biuro Legislacyjne i nie został on poprawiony. Beata Kempa z PiS mówiła, że projekt Platformy jest niezgodny z art. 111 Konstytucji, który zakłada, że Sejm może powołać komisję śledczą do zbadania określonej sprawy. Robert Węgrzyn z PO zwracał jednak uwagę, że podobne uwagi były zgłaszane do projektów PiS i Lewicy. Ale my usunęliśmy wady - odpowiadała Kempa.
Możemy przepchnąć cokolwiek, tylko czemu to służy - pytała z kolei wiceszefowa komisji finansów Aleksandra Natalii-Świat z PiS.
Prowadzący wspólne posiedzenie obu komisji Paweł Arndt z PO zapewniał z kolei, że wybór projektu wiodącego jeszcze niczego nie przesądza, ponieważ będzie można do niego zgłaszać poprawki. Tylko zacznijmy pracę - apelował Arndt.
Zasadnicza różnica między trzema projektami uchwał, powołujących komisję śledczą, dotyczyła zakresu prac komisji. PO chce zbadać tok prac nad tzw. ustawą hazardową w okresie rządów SLD, a więc od 2002 roku, poprzez rządy PiS, do października bieżącego roku, kiedy w Sejmie wygłoszono informację rządu PO-PSL w tej sprawie. PiS i Lewica proponowały natomiast, aby komisja zajęła się okresem od listopada 2007 do października 2009.