Michael Jackson miał wystąpić pod Bramą Brandenburską, oczywiście po jej zachodniej stronie. Tymczasem Stasi obawiała się ekscesów wywołanych przez fanów Jacksona po drugiej stronie muru. By do nich nie dopuścić, służba bezpieczeństwa zorganizowała alternatywny koncert dla młodzieży.
Z kolei występ Jacksona miał być transmitowany na stadionie w Berlinie Wschodnim, ale nie na żywo tylko z dwuminutowym opóźnieniem. Wszystko po to, by w przypadku „politycznej prowokacji” można było podłożyć kasetę z innego koncertu króla popu. Plan Stasi nie został jednak zrealizowany, zamiast tego w 1988 r. w Berlinie doszło do brutalnej nagonki na fanów Jacksona. Posłuchaj relacji korespondentki RMF FM Moniki Sędzierskiej: