Nie będziemy mówić, czy to na 50 proc., czy 70, czy 30, bo to do niczego nie prowadzi. Poczekajmy cierpliwie do 30 sierpnia, kiedy będziemy mieć czarno na białym decyzję inwestora - stwierdził rzecznik resortu skarbu Maciej Wewiur. Jeśli niedzielna odpowiedź będzie odmowna, w poniedziałek nasz rząd będzie musiał zastukać do drzwi Komisji Europejskiej i poprosić, by unijne władze pozwoliły na przesunięcie terminu i przedłużenie procedury poszukiwania chętnego na zakup stoczni.
W maju Stichting Particulier Fonds Greenrights zakupił kluczowe aktywa stoczni Gdynia i Szczecin. Katarski inwestor miał zapłacić za majątek zakładów odpowiednio - ponad 287 mln zł oraz ponad 94 mln zł. Jednak do 17 sierpnia pieniądze na konto strony polskiej nie wpłynęły. Po tym terminie w sprawę zaangażował się katarski państwowy fundusz QIA.
Cały ponadroczny proces prywatyzacji obu stoczni zamierza zbadać Najwyższa Izba Kontroli. Inspektorzy skontrolują, jak wyglądała rządowa pomoc zwalnianym stoczniowcom, a także jak wyglądały negocjacje z zagadkowym katarskim inwestorem.