Decyzja dyrekcji zaskoczyła i lekarzy i rodziny pacjentów - tym bardziej, że przy okazji okazało się, że oddział od początku roku nie ma kontraktu:
Pacjenci szykują się do protestów, a dyrektor szpitala nie potrafił powiedzieć naszemu reporterowi, czy kontraktu nie ma, bo nie chciał go szpital, czy też nie zgodził się nań NFZ. Działalność oddziału od początku roku pochłonęła ponad 100 tysięcy złotych. Całkowita wysokość długu szpitala wynosi 300 milionów złotych.