„Niecierpliwie czekacie na wzrost waszej siły nabywczej? My też” - słychać kobiecy głos na tle ostrej muzyki rockowej.
W serii reklam prezydent i rząd wyliczają rozpoczęte reformy, które maja poprawić warunki bytowe Francuzów. Sugerują jednak, że na rezultaty trzeba będzie trochę poczekać. Obywatele muszą uzbroić się w cierpliwość. To niesłychane. Wydali ponad cztery miliony euro tylko po to, aby powiedzieć obywatelom, że nie rozumieją wspaniałej polityki rządu. Reklama to najlepszy sposób, by nabić ludzi w butelkę - grzmi szef lewicowej opozycji. Jego zdaniem Sarkozy reklamuje „wybrakowany” towar.