Kobieta jest teraz badana przez psychiatrów. Lekarze podejrzewają, że Rosjanka cierpi na bardzo rzadką dolegliwość - syndrom Stendhala. Jego objawy to między innymi zawroty głowy i halucynacje, które występują u chorych oglądających dzieła sztuki.
Do incydentu doszło już ponad tydzień temu, ale dopiero teraz został ujawniony. Dyrekcja Luwru chce, by za swój czyn Rosjanka odpowiedziała przed sądem. W zeszłym roku słynny obraz obejrzało ponad 8,5 miliona zwiedzających.