Pojazd wybuchł na przedmieściach, gdzie znajduje się miejsce pielgrzymek szyitów. Policja całkowicie zamknęła ten region miasta. Według relacji świadków, eksplodowała tylna część autobusu, który stał na stacji benzynowej.
Syryjski minister spraw wewnętrznych oświadczył jednak, że wybuch nie był zamachem terrorystycznym. Według niego autobus zajechał na stację, ponieważ w jednej z opon spadło ciśnienie. W trakcie pompowania opona pękła, zabijając kierowcę autobusu i dwóch pracowników stacji.