Soki, produkty mleczarskie, makarony, przetwory warzywne ekologiczne były tylko z nazwy. Kiełbasa parówkowa ze zdrową żywnością nie miała nic wspólnego, a w domowych buraczkach było zbyt dużo octu.
Niektóre zdrowe produkty sprzedawane były po upływie daty ważności. Daktylom np. oferowanym w jednym ze sklepów termin przydatności minął dwa miesiące wcześniej. Posypały się mandaty a PIH zapowiada ponowne kontrole.