Właściciele Domu Opieki Społecznej „Przystań” w Łodzi rozważają zamknięcie placówki po tym, jak Urząd Wojewódzki zawiadomił prokuraturę o możliwym przestępstwie. Urzędnicy ustalili, że domu nie ma w rejestrach tego typu placówek i nie zapewnia odpowiedniej opieki lekarskiej.

Do domu nie da się wejść ot tak, z ulicy. Furtka jest zamknięta, podobnie jak drzwi do budynku. Dom sprawia przyjazne wrażenie. W pokoju na parterze przed telewizorem siedzi grupka pensjonariuszy. Oglądają bajki rysunkowe. Widać, że jest posprzątane. Współwłaścicielka zaprasza mnie na górę po schodach.

Anna Korsak tłumaczy, że nie mają sobie nic do zarzucenia

Chcę jeszcze porozmawiać z mieszkańcami domu. Jest to możliwe z drobną siwą staruszką. Przechodzimy do sali, gdzie na łóżkach szpitalnych leżą dwie inne kobiety.

Posłuchaj mojej rozmowy z pensjonariuszką

Czy mieszkańcom domu „Przystań” działa się krzywda, rozstrzygnie prokuratura.

Badamy sprawę – mówi rzecznik prokuratury – Krzysztof Kopania