Za przyznanie się do winy – jak mówi sam Tomasz K. – policjanci mieli obiecać mu leczenie i wojskowe moro. Niedługo tą sprawą zajmie się Sąd Najwyższy.
Przed rozprawą Piotra T. reporterowi RMF udał się porozmawiać z ojcem zamordowanego 11-latka: Ja od sądu oczekuję, żeby było KS (kara śmierci). Jeśli nie to jak najwyższy wyrok. Nic poza tym.
Linia obrony będzie zmierzała do tego, aby udowodnić, że zabójca w momencie zbrodni nie wiedział co robi.