Nie doszło do silnego zniszczenia samochodu, nie było też pożaru, choć na miejscu pojawiła się straż pożarna - spod maski wydobywał się bowiem gęsty dym.
Ponieważ dopuszczano ewentualność zamachu, Anna Appelbaum dostała ochronę Biura Ochrony Rządu. Do czasu zbadania jej samochodu przez ekspertów miała podróżować wraz z jednym z oficerów.