Spektakl przygotowywany na deskach Starego Teatru nie jest ani dokumentem, ani historią o Andy Warholu, lecz rodzajem fantazji o takim życiu, jakie wiódł twórca pop-artu. Wszystko to, co działo się w Fabryce w sensie ludzkim i twórczym, potraktowaliśmy jako pewnego rodzaju prowokację do eksperymentowania pomiędzy fascynacją i krytycyzmem - tłumaczył w czasie próby Lupa.
Podczas spektaklu wyświetlane są fragmenty filmów Warhola m.in. "Blow Job". Także publiczność, według reżysera, będzie w pewien sposób testowana, poddana eksperymentowi.