Indonezyjska policja odmówiła wydania pozwolenia na występ amerykańskiej gwiazdy po tym, jak radykalny Front Obrońców Islamu zagroził, że jego działacze nie wypuszczą Lady Gagi z lotniska. Uznali, że jest ona zbyt wyzywająca, a swoim strojem scenicznym i zachowaniem może deprawować młodzież. Zwolennicy islamistów ostrzegali, że specjalnie kupili bilety na koncert, żeby wywołać chaos na stadionie w Dżakarcie. Organizatorzy koncertu tłumaczyli, że chodzi o bezpieczeństwo nie tylko samej piosenkarki, ale też jej fanów.
Na informację o odwołaniu koncertu islamiści zareagowali z zadowoleniem. "To zwycięstwo indonezyjskich muzułmanów" - powiedział Salim Alatas, jeden z liderów Frontu. - Dziękujmy Bogu, że ochronił nas przed tym diabelstwem". W ubiegłym tygodniu w Dżakarcie odbyły się protesty przeciwko występowi amerykańskiej wokalistki. Na koncert sprzedano ponad 50 tys. biletów. Organizatorzy zapewniają, że zwrócą fanom pieniądze.