Księgarniom nakazano natychmiast zdjąć z półek zarówno arabskie, jak i francuskie oraz angielskie wersje książki, która według libańskich katolickich duchownych znieważa chrześcijaństwo.
Księgarze posłuchali, jednak po cichu buntują się, mówiąc o cenzurze. Podkreślają, że nie rozumieją, jak książkową fikcje można brać na poważnie - politycznie, propagandowo czy historycznie.