O rosnącym zainteresowaniu rosyjskich przedsiębiorców chińskimi parkami przemysłowymi mówił Aleksandr Kalinin, szef jednej z organizacji przedsiębiorców.
Biznesmen w rozmowie z „Wiedomosti” na marginesie Wschodniego Forum Ekonomicznego wskazał, że Chińczycy aktywnie zachęcają firmy z rosyjskiego Dalekiego Wschodu do rejestrowania działalności po drugiej stronie Amuru.
Chińska ofera ma obejmować niższe podatki, tanie finansowanie i granty na wydatki kapitałowe.
Niższy VAT i łatwiejszy dostęp do finansowania
Firma konsultingowa DRT, działająca wcześniej w Rosji pod marką Deloitte, potwierdziła, że przedsiębiorstwa wykazują zainteresowanie relokacją do Chin. Z danych firmy B1 wynika, że w Chinach funkcjonuje obecnie około 3,8 tys. organizacji z rosyjskim udziałem.
Są to przede wszystkim importerzy, producenci elektroniki i urządzeń, dóbr konsumpcyjnych oraz części samochodowych. Reprezentowane są także firmy z sektora lekkiego przemysłu.
Jak podkreśla związana z B1 Natalja Chobrakowa, istotnym argumentem ma być stawka VAT. Według przytoczonych przez „The Moscow Times” danych wynosi ona w Chinach 13 proc. dla większości towarów, podczas gdy w Rosji ma sięgać 22 proc. Dla małych firm w Chinach dostępna jest obniżona stawka 3 proc.
Dodatkową zachętą są kredyty. Rosyjskie firmy mają ograniczony dostęp do taniego finansowania z powodu wysokich stóp procentowych w kraju. Chiny oferują natomiast kredyty, których oprocentowanie - według przedstawicieli biznesu - może wynosić około 3 proc.
Przenosiny dużych zakładów nadal są trudne
Eksperci zwracają jednak uwagę, że przeprowadzka do Chin nie jest prostym rozwiązaniem dla każdej firmy. Relokacja dużej fabryki, przedsiębiorstwa ciężkiego przemysłu czy działalności wymagającej rozbudowanej infrastruktury wiąże się z wysokimi kosztami inwestycyjnymi.
Poważnym problemem są także rozliczenia między Chinami a Rosją. Banki mogą zmieniać wymogi dotyczące płatności, a operacje bywają ograniczane zależnie od kontrahenta, rodzaju towaru lub konstrukcji transakcji. Firmy z zagranicznym udziałem w Chinach podlegają ponadto kontroli bankowej i walutowej.
Kolejną barierą są rosyjskie przepisy kontraktowe i walutowe dotyczące transferu aktywów za granicę. Przedsiębiorstwa muszą również uwzględniać ryzyko sankcji wtórnych i przestrzegać zasad kontroli sankcyjnej.