Nasz wzrost gospodarczy korzysta między innymi z dobrej sytuacji w Niemczech. Tamtejsze fabryki powoli rozgrzewają się i zamawiają coraz więcej towaru u nas - wyjaśnia ekonomista Piotr Kalisz. Ponadto korzystamy ze środków unijnych, które finansują nasze inwestycje i w końcu korzystamy ze słabego złotego - on wspiera naszych eksportów.
Nasza gospodarka wychodzi na prostą - dodaje. A to oznacza mniej zwolnień i mniej bankructw.
Może też oznaczać, że podwyżka z 22 do 23 procent VAT zaplanowana na przyszły rok, może być ostatnią. Jeśli Polacy więcej konsumują, płacą więcej VAT-u. Dzięki temu będzie więcej pieniędzy w budżecie - wyjaśnia ekonomista Ryszard Petru.
Ale jest i pewien minus tak wysokiego PKB: Rada Polityki Pieniężnej może podwyższyć stopy procentowe, a to przeniesie się na drożejące kredyty.
Krzysztof Berenda