Szacuje się, że jeśli utrzyma się kompromis w sprawie odpisu w wysokości 0,5 procent, wpływy Kościołów wyniosą mniej więcej 130-140 milionów złotych rocznie. Wyliczenia lewicy mówią zaś nawet o 220 milionach. To oznaczałoby dla Kościołów i innych związków wyznaniowych spory zysk, bo obecnie dostają z Funduszu Kościelnego nieco ponad 94 miliony złotych rocznie.
Dlatego Jacek Rostowski chce zabezpieczyć budżet państwa. Chodzi o to, żeby w okresie, kiedy obowiązuje procedura nadmiernego deficytu, nawet gdyby te wpływy (z odpisu podatkowego) były większe (niż obecny Fundusz Kościelny), to nie korzystać z tych większych wpływów, a tylko do tej wysokości, jaka w tej chwili istnieje w Funduszu Kościelnym - wyjaśnia naszej reporterce Agnieszce Burzyńskiej Michał Boni.
Minister twierdzi, że ma wstępną zgodę Kościołów na takie rozwiązanie, ale ten punkt zostanie jeszcze omówiony przez cały rząd.
Jeśli w całej sprawie będzie zgoda Rady Ministrów i przedstawicieli Kościołów, to w kwietniu poznamy ostateczny projekt, którym Sejm powinien zająć się jeszcze przed wakacjami.