To powinien być kolejny, głośny dzwonek ostrzegawczy dla Platformy Obywatelskiej: jedna z najmądrzejszych i najbardziej doświadczonych krakowskich radnych tej partii - doktor Małgorzata Jantos - opuściła jej szeregi i zastanawia się nad wstąpieniem do Nowoczesnej.

Grzegorz Schetyna, Tomasz Siemoniak i Borys Budka /Andrzej Grygiel /PAP

Dr Jantos pełniła wiele ważnych funkcji w Radzie Miasta Krakowa, będąc jej wiceprzewodniczącą w poprzedniej kadencji, obecnie kieruje komisją kultury. Pełna energii, zaangażowana w sprawy miasta, konkretna i twórcza (jest filozofem z wykształcenia) powinna być oczkiem w głowie macierzystej partii, która nie potrafiła jej jednak docenić.

Ostatnie miesiące bytności dr Jantos w PO znaczone były wieloma konfliktami, ponieważ zawsze miała ona własne zdanie i umiała go merytorycznie, ze swadą bronić. Zręcznie łączyła troskę o rozwój Krakowa z działaniami na rzecz Platformy, znakomicie prezentowała się w mediach, będąc prawdziwą ozdobą podwawelskiego samorządu.

Partia tracąca takich ludzi ma przed sobą kiepską przyszłość.