Jestem coraz bardzo zdziwiony, że wśród wielu pomników, jakie zostały wzniesione po 1989 roku dla uczczenia wielkich bohaterów oraz najważniejszych wydarzeń w naszej najnowszej historii nie ma do tej pory monumentu sławiącego wiekopomny triumf Polski nad Sowietami w 1920 roku.

Widowisko plenerowe - rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej zwanej „Cudem nad Wisłą” w Ossowie pod Warszawą 15 sierpnia 2017 roku / Rafał Guz /PAP

Wcześniej taka inicjatywa była z oczywistych względów niemożliwa, ale zaraz po zrzuceniu komunistycznego jarzma należało przystąpić do budowy pomnika, który oddawałby hołd nie tylko Wojsku Polskiemu, ale także całemu, zjednoczonemu w obronie przed śmiertelnym wrogiem społeczeństwu. Byłem przekonany, że władze Rzeczypospolitej bardzo szybko ogłoszą konkurs na obiekt przypominający wspaniałe zwycięstwo, którego znaczenie dla całej Europy opisywali nie tylko rodzimi historycy.

Czas płynął, w Polsce powstawało coraz więcej pomników i innych znaków pamięci o wielkich ludziach i kluczowych zdarzeniach z naszych dziejów, a zwycięski manewr marszałka Józefa Piłsudskiego znad Wieprza - popularnie zwany Bitwą Warszawską lub Cudem nad Wisłą - wciąż nie był właściwie zaznaczony w przestrzeni publicznej.

Dlatego jestem bardzo wdzięczny Janowi Pietrzakowi i Towarzystwu Patriotycznemu, którzy od dawna postulują odrobienie tej żenującej zaległości w zakresie polityki historycznej. Ich propozycja to łuk triumfalny, który mógłby powstać na terenie Warszawy, ale w nurcie Wisły, ponieważ nie podlega on administracyjnie władzom stolicy, te nie kwapią się zaś do żadnych działań w owej materii, co nie wystawia im dobrego świadectwa jako Polakom.

Ta oryginalna, mająca wysokość 150-200 metrów konstrukcja byłaby widoczna z każdego miejsca w mieście. Według zaprezentowanej niedawno przez architekta Marka Skrzyńskiego koncepcji łuk przypominałby wieżę i stanąłby w poprzek rzeki, która przepływałaby między jego pylonami. Zwieńczenie powinna stanowić ogromna koroną z tarasem widokowym.

Mam nadzieję, że przy zdecydowanym poparciu władz państwowych z Prezydentem RP na czele oraz wielu organizacji patriotycznych ruszą wreszcie prace nad uczczeniem w niebanalnej formie wielkiego zwycięstwa nad odwiecznym wrogiem, którym uratowaliśmy na 20 lat cały kontynent przez zalewem komunistycznego barbarzyństwa. Idealną datą na odsłonięcie pomnika Bitwy Warszawskiej jest oczywiście jej stulecie, które zbliża się wielkimi krokami. Czasu na dyskusję i na realizację jest więc już niewiele.