Po dramatycznej walce Dania zremisowała we Wrocławiu ze Szwecją 28:28 (15:13) w swoim drugim meczu 2. rundzie mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. Wcześniej w tej samej grupie Hiszpania pokonała Węgry 31:29.

Szwed Mattias Zachrisson (C) rzuca na bramkę Duńczyka Kevina Mollera /PAP/Maciej Kulczyński /PAP

W 6. min Szwecja prowadziła 3:2, ale przez kolejne siedem aktywna, wysunięta obrona Danii nie pozwoliła rywalom ani razu trafić do siatki i drużyna trenera Gudmundura Gudmundssona wyszła na prowadzenie 7:3.

Duńczycy kontrolowali wydarzenia na boisku i w 21. min prowadzili już nawet 12:7. Świetnie w tym okresie prezentował się Mads Mensah Larsen, który zdobył do tego momentu cztery gole. Dopiero tuż przed przerwą udało się Szwedom zmniejszyć nieco straty i zapowiadało się, że w drugiej połowie nie zabraknie emocji.

Na początku drugiej części gry kibice nie oglądali wielu goli, bo obie ekipy świetnie spisywały się w defensywie. Szwedzi zbliżali się do Danii na jedną bramkę, ale nie potrafili doprowadzić do remisu. Wymianę gola za gol lepiej wytrzymał zespół duński, który po skutecznym rzucie karnym Andersa Eggerta Magnussena odskoczył na trzy trafienia (25:22).

To jednak nie był koniec emocji, bo na półtorej minuty przed końcem Szwedzi ponownie przegrywali tylko jednym golem (27:28). Piłkę miała Dania, ale podkręcany rzut Michaela Damgaarda Nielsena minął bramkę. Do końca pozostawało niewiele ponad pół minuty. Szwedzi wycofali bramkarza i długo rozgrywali akcję. W końcu piłka trafiła na skrzydło do Mattiasa Zachrissona, a ten technicznym rzutem trafił do siatki ustalając wynik spotkania.

W środę Szwecja zmierzy się z Węgrami, a Dania z Niemcami i będzie to mecz o półfinał mistrzostw Europy.