Tatiana Anodina spotka się polską podkomisją badającą katastrofę smoleńską. Taką informację potwierdzili korespondentowi RMF FM w Moskwie przedstawiciele MAK. Wcześniej wspomniał o tym rosyjski ambasador w Warszawie Siergiej Andriejew.

Wrak prezydenckiego tupolewa na zdjęciu z września 2010 roku /Przemysław Marzec /RMF24.pl

Nie zidentyfikowano głosu gen. Andrzeja Błasika w kokpicie Tu-154M. Były nieprawidłowości przy zabezpieczeniu miejsca katastrofy w Smoleńsku, a ówczesny minister Jerzy Miller instruował swoich podwładnych, jak mają pracować. Przedstawiciele podkomisji powołanej przy MON ds. zbadania katastrofy... czytaj więcej

Tatiana Anodina jest od 25 lat przewodniczącą Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, który badał katastrofę smoleńską. W opublikowanym raporcie MAK uznał, że doszło do niej z powodu winy polskich pilotów i rzekomych nacisków na nich ze strony obecnych na pokładzie członków delegacji.

Jednak już od kilku lat szefowa MAK milczała w sprawie katastrofy smoleńskiej i nie odpowiadała na żadne pytania.

Nie są jasne powody, dla których ta najpotężniejsza do niedawna kobieta w rosyjskim lotnictwie, zgodziła się na spotkanie z polską podkomisją.

W odpowiedzi na pytanie, kiedy i gdzie może dojść do takiego spotkania, nasz dziennikarz Przemysław Marzec usłyszał: Nie wiem. Chodzi o to, że od polskiej strony dotąd nie było informacji ani o terminie ani o miejscu spotkania.

Swietłana Kolesnikowa, rzecznik MAK nie powiedziała, czy komitet przekaże polskiej stronie materiały dotyczące katastrofy, o które poproszono.

(j.)