Nie zidentyfikowano głosu gen. Andrzeja Błasika w kokpicie Tu-154M. Były nieprawidłowości przy zabezpieczeniu miejsca katastrofy w Smoleńsku, a ówczesny minister Jerzy Miller instruował swoich podwładnych, jak mają pracować. Przedstawiciele podkomisji powołanej przy MON ds. zbadania katastrofy smoleńskiej przedstawili swoje ustalenia ws. okoliczności katastrofy smoleńskiej. Podkomisję działającą przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych powołał szef Ministerstwa Obrony Narodowej. Antoni Macierewicz kwestionuje dotychczasowe ustalenia komisji Jerzego Millera. Przewodniczący podkomisji Wacław Berczyński powiedział m.in. "znaleźliśmy dowody, że niektóre dane zostały zmanipulowane".

Aby odświeżyć stronę wciśnij F5 lub włącz automatyczne odświeżanie :

15:38

O nowych faktach nie usłyszałem, chociaż być może nowe ustalenia zostały zasygnalizowane - tak konferencję prasową podkomisji smoleńskiej komentuje członek komisji Millera prof. Marek Żylicz w rozmowie z reporterem RMF FM Patrykiem Michalskim. 

Według profesora Żylicza efekty pracy komisji Millera nie były nagięte do wersji rosyjskiej, a ustalenia, które dotyczą błędów po stronie rosyjskiej zostały wykazane w raporcie Millera. Jego zdaniem kontekst wypowiedzi ministra Millera co do spójności wersji był inny.

Ja nie tak zrozumiałem wypowiedzi ministra Millera. Chodziło o to, żeby to co jest wspólnie ustalone, żeby potwierdzić, a różnice wykazać. Temu nie przeczy wypowiedź ministra Millera - powiedział.

Zdaniem profesora trudno było wyegzekwować od Rosjan wszystkich praw, które przysługiwały Polsce, ale jak mówi, gdyby śledztwo trwało kilka lat, to udało by się ustalić więcej szczegółów. 

15:28

Premier Beata Szydło uznała, że podkomisja powinna pracować tak długo, aż wyjaśni, co stało się 10 kwietnia 2010 roku.

Jak dodała, "komisja będzie działała tak długo, aż zostanie wypełniona jej misja, która sobie określiła, czyli wyjaśnione przyczyny i to, co się wydarzyło w Smoleńsku 10 kwietnia".

15:25

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji poinformowało, że jeśli strona polska mówi o pojawieniu się dodatkowych materiałów związanych z katastrofą smoleńską, to Rosja apeluje o ich bezzwłoczne przedstawienie.

Macierewicz: Rosja otrzyma nowe materiały ws. katastrofy smoleńskiej, jak da nam to, czego chcemy

Szef MON Antoni Macierewicz powiedział, że strona rosyjska otrzyma nowe materiały na temat katastrofy smoleńskiej, jak tylko przekaże to, o co przed miesiącem podkomisja zwróciła się do szefowej Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego Tatiany Anodiny. czytaj więcej

Oczywiście, jeżeli się zwróci strona rosyjska do nas o nowe materiały, to na pewno je otrzyma natychmiast później, gdy pani Anodina przyśle te materiały, o które komisja zwróciła się do pani Anodiny mniej więcej miesiąc temu. Ale jeżeli będzie konieczność, by to się odbyło równocześnie, to też jest możliwe- powiedział Macierewicz, pytany przez PAP o komentarz do rosyjskiego apelu.

Cieszę się, że strona rosyjska po raz pierwszy przejawia takie zainteresowanie i gotowość do współpracy, oczywiście jeżeli to się potwierdzi - dodał minister.

15:02

Zauważyłem tam wiele manipulacji - mówi o konferencji podkomisji MON Maciej Lasek z państwowej komisji, która w przeszłości badała przyczyny katastrofy smoleńskiej.

Lasek w rozmowie z reporterem RMF FM Krzysztofem Zasadą tłumaczył rzekome fałszerstwa w odczytach czarnych skrzynek specyfiką zapisu danych na rejestratorze eksploatacyjnym lotu. Przekonywał, że minimalna przerwa w w zapisie powstała w związku z wyłączeniem zasilania. Tam - jak mówi - straciliśmy półtorej sekundy. Dodał, że rosyjski rejestrator działał do momentu zderzenie z ziemią. Przypomniał, że te kwestie zostały szczegółowo wyjaśnione w raporcie wydanym przez jego komisję.

Ja to składam na karb tego, że przedstawiały te informacje teraz osoby, które nigdy się takimi analizami takich zapisów nie zajmowały - powiedział.

Odniósł się też do zaprezentowanej na konferencji wypowiedzi szefa komisji Jerzego Millera, który - według nowej podkomisji - miał ustalać sposób badania katastrofy zbieżny z rosyjskimi ustaleniami. To wypowiedź wyrwana z kontekstu - twierdzi Lasek.

Przypomniał, że w polskim raporcie końcowym jest prawie 160 uwag do ustaleń rosyjskiego MAK. 

14:55

Według wnuka Walentynowicz raport komisji Millera jest niewiarygodny. Pewne rzeczy się wyczuwało, ale brakowało fizycznego dowodu. Teraz taki dowód jest - tak o zarzutach fałszowania i manipulowania badaniem katastrofy smoleńskiej przez komisję Jerzego Millera mówi w rozmowie z RMF FM Piotr Walentynowicz, wnuk Anny Walentynowicz. 

Według niego poprzednia komisja wiele rzeczy przemilczała i nie zbadała. 

W żaden sposób nie pochyliła się nad tą awarią hydrauliki, która się wydarzyła jeszcze sporo przed brzozą. Nie pochylili się też nad tematem usterki fabrycznej silnika - mówił. 

Jego zdaniem dopiero prace nowego zespołu mogą wskazać prawdziwe przyczyny katastrofy. 

13:51

Zakończyła się konferencja podkomisji powołanej przy MON ds. zbadania katastrofy smoleńskiej.

13:40

Prof. Kazimierz Nowaczyk: Nie zidentyfikowano głosu gen. Andrzeja Błasika w kokpicie Tu-154M. 

Już znaleźliśmy sygnał niesprawności pierwszego silnika, niesprawność generatora, niesprawność obu wysokościomierzy radiowych - dodaje.  

Cytat

Jego głos nie został zidentyfikowany po pierwsze przez żadną z trzech osób dobrze go znających, po drugie przez żadną z dotychczasowych specjalistycznych ekspertyz laboratoryjnych dokonującą wskazania mówców - są to Centralne Laboratorium Kryminalistyki KGP, Instytut Zena, prof. Grażynę Demenko

13:34

Podkomisja ujawniła "materiały niedostępne do tej pory" z wypowiedzią ministra Jerzego Millera. Według Wacława Berczyńskiego minister instruuje swoich podwładnych, jak mają pracować. Wymowa tych materiałów, kiedy minister rządu polskiego, na polecenie polskiego premiera, instruuje komisję jak ma przebiegać badanie wypadku lotniczego - dla mnie jest to szokujące - powiedział. 

Fragmenty upublicznionego nagrania: 

Cytat

Jeżeli te dwa raporty będą różne, to będzie cała teoria spiskowa (...) Nasze ustalenia zostaną zderzone z ustaleniami rosyjskimi, (...) i jeżeli te dwa raporty będą różne, to będzie do tego cała teoria spiskowa zbudowana w społeczeństwie, że albo ten ukrył, albo tamten ukrył, ale na pewno prawda jest gdzieś jeszcze indziej


Jerzy Miller miał m.in. stwierdzić, że wypadek w Smoleńsku miał charakter "wypadku cywilnego". Prosiłbym, żeby przedyskutować zmianę raportu państwowego. Mamy ustalenia komisji rosyjskiej, prokuratora rosyjskiego i stronę polską. Albo zadbamy o jednolity przekaz, który nie służy budowaniu mitów, spójność dialogu ze społeczeństwami - szczególnie polskim - albo ukręcimy bicz na siebie - miał stwierdzić Miller.

Komentarz Macieja Laska z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych: 

13:25

Dziennikarze nie będą mogli zadawać pytań. 

13:24

Z polskiego rejestratora ATM, który zapisywał pracę urządzeń pokładowych wycięto, według Nowaczyka, 3 sekundy, a z rosyjskiej czarnej skrzynki - 5 sekund. Chodzi o ostatni fragment lotu, gdy samolot - zdaniem Nowaczyka - był 15 metrów nad ziemią.

Komisja miała także odnaleźć plik źródłowy zapisu rosyjskiej skrzynki i odszyfrować wycięte dane o nieprawidłowościach samolotu w powietrzu. Już znaleźliśmy sygnał niesprawności pierwszego silnika, niesprawności pierwszego generatora, niesprawności obu wysokościomierzy radiowych. To wszystko dzieje się w powietrzu, 15 metrów nad gruntem  - mówił Nowaczyk. 

Według Nowaczyka, do zapisów polskiej czarnej skrzynki wklejono nagrania z rosyjskiego rejestratora.

13:20

Podkomisja prezentuje kalendarium działań komisji Jerzego Millera. 

13:12

Doradca komisji inżynier lotniczy z Wielkiej Brytanii Frank Taylor stwierdził m.in.: z analizy zdjęć satelitarnych wynikało, iż elementy wraku były przesuwane. Dodatkowo - szczątki wraku odnajdywane były jeszcze sześć miesięcy po katastrofie.
To było bardzo nieprofesjonalne zachowanie i utrudniało wyjaśnienie przyczyn katastrofy. Cieniem na postępowanie rzucają się też braki w identyfikacji niektórych ofiar katastrofy smoleńskiej - podkreślił ekspert.

Nawiązując do działań, które powinny zostać ponownie przeprowadzone, powiedział, że trzeba przefiltrować dźwięki, "które zebrał mikrofon przestrzenny z kabiny pilotów".

13:00

Mija pół godziny konferencji przedstawicieli podkomisji powołanej przy MON. Jak na razie nie poznaliśmy żadnych zapowiadanych wcześniej "nowych faktów" w sprawie okoliczności katastrofy smoleńskiej. Nie wiadomo też, czego konkretnie miała dotyczyć wypowiedź przewodniczącego podkomisji Wacława Berczyńskiego, że "niektóre dane były manipulowane".

12:55

Jednym z doradców podkomisji jest inżynier lotniczy z Wielkiej Brytanii, były szef Centrum Bezpieczeństwa Lotnictwa Cranfield College of Aeronautics, konsultant ds. bezpieczeństwa lotniczego Frank Taylor.


12:47

Znaleźliśmy dowody, że niektóre dane zostały zmanipulowane - powiedział Wacław Berczyński.

12:44

W ramach komisji powołaliśmy 4 zespoły robocze: medyczny, prawny, konstrukcyjny, lotniczy - informuje Wacław Berczyński

12:41

Naszym zadaniem jest wyjaśnienie przyczyn, żeby nic podobnego nie zdarzyło się w przyszłości. Nie przyjmujemy żadnych wstępnych założeń ani hipotez - powiedział przewodniczący podkomisji przy MON Wacław Berczyński. 

12:35

Jako szef MON postanowiłem przekazać całą dokumentację z archiwum MON nowo powołanej komisji - Antoni Macierewicz.

Zadaniem podkomisji jest wskazanie, jakie czynniki i jakie zdarzenia doprowadziły do tej tragedii - powiedział minister obrony. 

12:30

 Szef MON: Proszę się nie spodziewać, że komisja wskaże winnych, bo to nie jest jej działanie. 

12:29

 Szef MON: Działania poprzednich komisji badających katastrofę smoleńską były niesolidne.

12:20

Dziennikarze czekają na rozpoczęcie konferencji.  

11:45

 Wczoraj przedstawiciele podkomisji spotkali się z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak powiedział przewodniczący komisji Wacław Berczyński spotkanie zakończyło się przeglądem tego, co podkomisja zrobiła do tej pory.

To było spotkanie, które przedstawiło przebieg prac komisji - co dotychczas zrobili, na jakich materiałach bazują, jakie mają plany. Trwało to dość długo, a nic konkretnego z tego na dzień dzisiejszy nie wynika - powiedział wczoraj Maciej Komorowski, syn wiceszefa MON Stanisława Komorowskiego, który zginął pod Smoleńskiem. Wnuk Anny Walentynowicz, Piotr Walentynowicz, twierdził z kolei, że na środowym spotkaniu zaprezentowano zakres prac, których podkomisja się podjęła.

Dowiedzieliśmy się rzeczy, o których generalnie, jak się interesowaliśmy od samego początku, to mieliśmy o nich pojęcie, świadomość. Jedynie teraz na podstawie dokumentów, które były ukrywane przed wszystkimi możliwymi oczyma, poznaliśmy skalę tych uchybień, nieprawidłowości, która jest wręcz przerażająca - powiedział Walentynowicz. Przykładem jest - jego zdaniem - podawanie pilotom niewłaściwej pozycji samolotu.

Ruszyły obrady podkomisji smoleńskiej: Na początek analiza dokumentów

W poniedziałek ruszyły obrady specjalnej podkomisji MON powołanej do ponownego zbadania okoliczności katastrofy smoleńskiej. Jej członkowie odebrali nominacje, a potem zajmą się analizą zgromadzonych dokumentów. czytaj więcej

Również córka szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Janusza Krupskiego, Teresa Krupska, powiedziała, że to, co zaprezentowano rodzinom w środę, niewiele zmienia.

Okoliczności katastrofy smoleńskiej wyjaśniała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, którą kierował Jerzy Miller. W lutym 2016 r. szef MON Antoni Macierewicz, który wcześniej stał na czele parlamentarnego zespołu smoleńskiego i kwestionował ustalenia komisji Millera, podpisał dokumenty ws. wznowienia badania oraz powołania i składu nowej podkomisji.

Komisja Jerzego Millera ustaliła, że przyczyną katastrofy smoleńskiej było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, czego konsekwencją było zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji Tu-154M. Członkowie komisji podkreślali, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu. W raporcie wskazano m.in. na błędy rosyjskich kontrolerów z lotniska w Smoleńsku.

Z kolei ostatni, opublikowany w kwietniu 2015 r. raport kierowanego przez Macierewicza zespołu parlamentarnego, zawierał tezę, że prawdopodobną przyczyną katastrofy była seria wybuchów m.in. na lewym skrzydle, w kadłubie i prezydenckiej salonce.

(ug)