Już w zeszłym roku prezydent Bronisław Komorowski podpisał równie kontrowersyjną ustawę ochraniającą polską cyberprzestrzeń. Czytamy w niej, że w przypadku zagrożeń wynikających z działań w cyberprzestrzeni "Rada Ministrów może podjąć uchwałę o skierowaniu do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wniosku o wprowadzenie stanu wyjątkowego"

"Uważam, że definicja, która została wprowadzona do tej ustawy stanowi naruszenie zasad poprawnej legislacji" - mówi w rozmowie z Tomaszem Skorym prawnik Piotr Waglowski.

"To nieskrępowany, wyraźny głos przeciw ustawie ACTA" - między innymi taki komunikat znalazł się o poranku na stronie www.premier.gov.pl. Strona kancelarii premiera po raz kolejny w ostatnich dniach padła ofiarą hakerów. Centrum Informacyjne Rządu zapowiedziało, że jeszcze dziś strona... czytaj więcej

Tomasz Skory: Co musiałoby się stać, aby na podstawie tych przepisów wprowadzić stan wojenny cybernetyczny?

Piotr Waglowski: Musiałyby być zagrożone przestrzeń przetwarzania i wymiana informacji tworzona przez systemy. To oznacza, że musielibyśmy się zastanawiać, czy systemy mają jakąś swoją świadomość, czy one tworzą, lub przetwarzają przestrzeń. Cyberprzestrzeń okazuje się być kategorią dwu, albo trójwymiarową.

Mam wrażenie, że pan kpi z pojęcia, które zostało wprowadzone do ustawodawstwa z inicjatywy prezydenta.

Uważam, że definicja, która została wprowadzona do tej ustawy stanowi naruszenie zasad poprawnej legislacji. To pojęcie, które jest istotne dla uruchomienia stanu wojennego, czyli ten "spust" jest skonstruowany w taki sposób, że można go interpretować w dowolny sposób. Moim zdaniem stanowi to zagrożenie praw i wolności obywatelskiej. Myślę, że tak, że rzecznik praw obywatelskich powinien skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

A mały przymiotnik "zewnętrzne zagrożenie", nie ułatwia sprawy? To musi być zagrożenie, podkreślam, cybernetyczne zewnętrzne.

Ja zachęciłbym słuchaczy, żeby samodzielnie przeczytali sobie pojęcie cyberprzestrzeni. Znaczy definicję ustawową cyberprzestrzeni. Przestrzeń przetwarzania i wymiany informacji tworzoną przez systemy teleinformatyczne, wraz z powiązanymi powiązaniami między nimi oraz relacjami z użytkownikami. Na Wydziale Prawa i Administracji nie nauczono mnie interpretować tego typu definicji legalnych i jestem zaniepokojony w sytuacji, w której zagrożenie tej cyberprzestrzeni, tak definiowanej, może doprowadzić do czasowego zawieszenia praw obywatelskich.