Reklama

Wybory prezydenckie 2010

Druga tura wyborów prezydenckich już za nami. Przewagą sześciu procent głosów zwyciężył Bronisław Komorowski.
Druga tura wyborów prezydenckich już za nami. Przewagą sześciu procent głosów zwyciężył Bronisław Komorowski.
  • Kwaśniewski: Decyzja Cimoszewicza przedwczesna

    Wtorek, 15 czerwca 2010 (16:32)

    Decyzja Włodzimierza Cimoszewicza, który zadeklarował poparcie w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego, jest trochę przedwczesna - ocenił Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent zadeklarował, że w I turze zagłosuje na Grzegorza Napieralskiego.

    Zobacz również:

    Włodzimierz Cimoszewicz zawsze zachowywał dużą suwerenność decyzji i niezależność. Ja bym bardziej jej oczekiwał między pierwszą a drugą turą wyborów - powiedział przebywający w Brukseli Aleksander Kwaśniewski.

    Były prezydent zadeklarował, że - pomimo decyzji Cimoszewicza - w pierwszej turze wyborów będzie głosował na kandydata SLD Grzegorza Napieralskiego. Będę głosował na Grzegorza Napieralskiego, bo dla polskiej demokracji obecność lewicy jest bardzo ważna - podkreślił Kwaśniewski.

    Dodał, że głosowanie na kandydata SLD ma sens, gdyż wybory pokażą, jaki jest wynik lewicy i jakie ma miejsce na scenie politycznej. Jego zdaniem, kampania prezydencka to wstęp dla SLD do walki w wyborach samorządowych i prezydenckich. To, co robi dzisiaj Grzegorz Napieralski, to pierwszy skok w trójskoku. Trzeba się dobrze odbić, żeby mieć siłę na drugi skok w wyborach samorządowych, a potem na ten trzeci w wyborach parlamentarnych - powiedział.

    Reklama

    Pytany, jakie są szanse na koalicję PO z SLD już po wyborach prezydenckich, były prezydent powiedział: W koalicjach wszystko jest możliwe. Uważam, że koalicja SLD z Platformą mogła już mieć swój początek w słynnej ustawie medialnej. Wtedy to zostało, moim zdaniem, niesłusznie zerwane. W przypadku wyboru świetnego kandydata Marka Belki (na szefa NBP), to się udało i można tylko pochwalić obie strony, że się nie przestraszyły głosów przeciwnych i zrobiły to.

    Kwaśniewski zastrzegł jednak, że na rozmowy, czy koalicja PO z SLD jest możliwa, trzeba poczekać do wyników pierwszej tury prezydenckiej. Na razie jesteśmy przed najważniejszym testem. Musimy uwierzyć narodowi i wysłuchać opinii, a ta będzie 20. czerwca wieczorem. Z tego będzie można wnioskować bardzo różne rzeczy - powiedział Kwaśniewski.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Wybory prezydenckie 2010

    RMF24.pl on Facebook