Reklama

ACTA, PIPA, SOPA - koniec wolnego internetu?

Internauci protestują przeciwko ustawom ACTA, SOPA i PIPA. Ich zdaniem, wprowadzą one cenzurę w internecie
Internauci protestują przeciwko ustawom ACTA, SOPA i PIPA. Ich zdaniem, wprowadzą one cenzurę w internecie
  • Tusk: Umowa ACTA może nie być przedłożona do ratyfikacji

    Piątek, 27 stycznia (11:58)

    Premier Donald Tusk zapowiedział, że - jeśli będzie naprawdę uzasadniona opinia, że umowa ACTA jest zagrożeniem dla wolności - to rząd nie przedłoży jej do ratyfikacji. Tusk powtórzył, że będzie oczekiwał od ministrów kultury oraz administracji i cyfryzacji informacji dotyczących harmonogramu konsultacji ws. ACTA - czyli kto w nich uczestniczył, kto może czuć się zawiedziony.

    Zdjęcie

       
    Polska podpisała układ ACTA

    Umowa ACTA została podpisana - poinformowała polska ambasador w Tokio Jadwiga Rodowicz w rozmowie z RMF FM. Dokument podpisali też ambasadorowie pozostałych państw UE z wyjątkiem Cypru, Estonii, Słowacji, Niemiec i Holandii. czytaj więcej

    Każdy ma prawo uczestniczenia i obserwowania tego, co się dzieje w polskim procesie legislacyjnym - podkreślił szef rządu. Jak powiedział, niewykluczone, że któremuś z ministrów lub ich urzędników zabrakło energii, żeby dotrzeć do naprawdę zainteresowanych konsultacjami.

    Do czasu ewentualnego zwrócenia się do Sejmu o ratyfikację (umowy ACTA) będziemy jeszcze, w trybie konsultacji i przy pomocy własnych ekspertów, analizowali każdą literkę, na wszystkie możliwe sposoby, żeby nie było wątpliwości, czy ACTA wymusza na naszym prawie, naszych zachowaniach jakiekolwiek działania lub zmiany, które ograniczą wolność w internecie - zapewniał Tusk.

    Tusk: Będę oczekiwał wyjaśnień od Boniego i Zdrojewskiego

    Premier pytany był również o gotowość do dymisji, którą zadeklarował w związku z umową ACTA minister administracji i cyfryzacji Michał Boni. Minister Boni nie podał się do dymisji. Minister Boni jest człowiekiem honorowym i bardzo przeżywa to, co się dzieje w dziedzinie, za którą odpowiada. Powiedział, że jeśli będę miał do niego pretensję za to, co dzieje się wokół ACTA, to oczywiście jest do dyspozycji - powiedział Tusk. Żartował też, że "przestrzegał swoich ministrów, aby nie powtarzali zbyt często, że są do dyspozycji, bo mogą diabła skusić". Wszyscy są z definicji do dyspozycji - dodał. Według szefa rządu, deklarację ministra Boniego należy traktować jako "gotowość do zawsze bardzo honorowego stawiania sprawy".

    Reklama

    Generalnie mam zaszczyt pracować z ludźmi honorowymi. Nie mam zastrzeżeń jeśli chodzi o tę sprawę, natomiast w tej chwili nie będę badał stopnia honorowości, mnie interesuje rzetelność ich działania w tej sprawie - powiedział Tusk dopytywany, czy minister kultury Bogdan Zdrojewski również zachował się honorowo w sprawie ACTA.

    Tusk powtórzył, że będzie oczekiwał wyjaśnień od Boniego i Zdrojewskiego w sprawie porozumienia ACTA. Będę oczekiwał bardzo szczegółowej informacji. Jak pojawiają się emocje, to jest taka atmosfera, że każdy zaczyna domyślać się, że ktoś coś mógł zawalić. Chcę mieć 100-procentową pewność, że wszystko było w porządku - dodał. Jak mówił, będzie oczekiwał informacji o harmonogramie konsultacji, "kto w nich uczestniczył, kto może czuć się zawiedziony, bo nie miał możliwości konsultowania".

    "To są trochę strachy na wyrost"

    Premier zapewnił, że analizując nawet te krytyczne akapity umowy ACTA wraz z komentarzami prawników, "nie widzi zagrożenia". Nawet ci najgorliwiej protestujący nie mówią, że coś złego się stało, tylko uważają, że w przyszłości, w związku z tym, że ACTA daje pewne możliwości, u nas - jeśli nie ten, to przyszły - rząd coś zmieni i to są trochę strachy na wyrost - uważa Tusk.

    ACTA to nie jest umowa, która reguluje polskie prawo, ale reguluje relacje między państwami. Jest stosowana w każdym kraju tylko w tym zakresie, w jakim opisuje to prawo krajowe - zaznaczył premier.

    W związku z ACTA protestują internauci, zarzucając rządowi zamach na wolność słowa i brak konsultacji w tej sprawie z najbardziej zainteresowanymi, czyli użytkownikami internetu.

    Umowa ACTA została podpisana wczoraj w Tokio. Dokument podpisali też ambasadorowie pozostałych państw UE z wyjątkiem Cypru, Estonii, Słowacji, Niemiec i Holandii.

    Czym jest ACTA?

    ACTA (Anti-counterfeiting trade agreement) to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA, do którego ma dołączyć UE.

    Jest to umowa handlowa zobowiązująca jej sygnatariuszy do walki z łamaniem prawa własności intelektualnej oraz handlem podrabianymi towarami. Zdaniem obrońców swobód w internecie, może prowadzić to do blokowania różnych treści i cenzury w imię walki z piractwem, stąd wiele sprzeciwów i protestów w Polsce ze strony internautów.

    Jeden z najbardziej kontrowersyjnych przepisów przewiduje "możliwość wydania przez swoje właściwe organy dostawcy usług internetowych nakazu niezwłocznego ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta, co do którego istnieje podejrzenie, że jego konto zostało użyte do naruszenia" praw związanych ze znakami towarowymi, praw autorskich i pokrewnych.

    Z drugiej strony organizacje zarządzające prawami autorskimi zdecydowanie opowiadają się za przyjęciem ACTA, upatrując w tym możliwości skuteczniejszego egzekwowania prawa.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: ACTA, PIPA, SOPA - Koniec wolnego internetu?

  • Wasze komentarze (45)

    • 31.01 (08:41)
      ~SARGO
      Wydalo się już, ponieważ wiemy na dzień dzisiejszy z calą pewnością iż nasz byly prezydent L.Kaczyński, negocjowal i tworzyl rozlegle kontakty w sprawie uniezależnienia sie od Rosyjskiego gazu i ropy! Pertraktowal z Norwegią, Gruzją i innymi krajami w tych sprawach, bez mala udaloby się nam, byliśmy o krok od sukcesu! Gruzja byla naszym sprzymieżeńcem, widzielismy jak prezydent tego kraju za wszelką cene staral sie byc na pogrzebie naszego, zmarlego tragicznie prezydenta! Plan L.Kaczyńskiego byl bardzo ważnym dla Polski! Byl on plane strategicznym dla nas wszystkich! Norwegi bylo to też na ręke, to byla obopulna korzyść dla naszych krajów, poza tym nie trzeba chyba tlumaczyc że Norwegia to bardzo stabilny kraj i prawdopodobnie w ramach tej wspolpracy międzypaństwowej, powstaloby wiele korzystnych dla nas zmian w biznesie międzynarodowym. Dziś co mamy??? Tuskowo Komorowską Polskę!!! I zero podobnych perspektyw na rozwoj naszego kraju!!! Wręcz odwrotnie!!! I niech nikt się nie odważy mowic że za czasow PiS bylo gorzej!!! Wtedy kraj się rozwija i stawal sie niezależny!!! A glowa kraju, byla po stronie jego ludu!!!
    • 31.01 (08:17)
      ~SARGO
      pis dal (skromne, bo skromne) ale do chol.... dal to becikowe! To skromna kwota i jednorazowa, ale jest na start dla dziecka kasa!!! To byly dopiero ich pierwsze 2 lata wladzy, oni dwawali!!! A PO co robi??? Zabiera!!!! Za rządow PiS Byly dofinansowania, wprowadzili program "rodzina na swoim" LUDZIE, TA PARTIA POPRAWIALA TEN KRAJ!!! Ziobro na stanowisku ministra sprawiedliwosci walczyl po stronie szarych obywateli, sprzeciwial sie ukladom sędziosko-prokuratorskim i adwokackim, gdzie niejednokrotnie te ugrupowania robily sobie co chcialy i tworzyly państwo w państwie, z nimi nie da się już wygrać, wtedy byla na to szansa, tylko że po za jego partią, nikt go wtedy nie poparl, ale nażekać teraz każdy potrafi!!! Bylo dwoch braci, jednego nam juz zabili, ale na litość boską, jest drugi!!! Wiemy ze bylo lepiej za rządow tego jednego, mamy prosty wobor!!!
    • 29.01 (17:07)
      ~Crash
      "Za rządów Jarosława Kaczyńskiego Polska nie podpisała Karty Praw Podstawowych, która stwarza gwarancję wielu praw i swobód obywatelskich."

      Czy PO czy PiS, bez różnicy, dajcie mi uczciwych kandydatów na których będę mógł głosować w przyszłych wyborach.
    • 29.01 (16:50)
      ~Seba
      ~PolakPis przez dwa lata swoich rządów dał Polakom m.in. ulgę pro rodzinną, becikowe, program rodzina na swoim. Hahaha, becikowe, jednorazowa łapówka dla kretynów, zrób se dziecko, damy Ci jednorazowo tysiaka, a później próbuj wyżywić lub wywal niemowlę na śmietnik, takie samo mydlenie oczu dla ludzi nie potrafiących myśleć długoterminowo.
      Ani PiS ani PO - NIE SĄ warte UWAGI.
    • 28.01 (17:43)
      ~ank700
      Ja nie zapomnę: ani o ACTA, ani o paliwie (1/4 zarobków wydaje mąż na paliwo), ani o emeryturach, ani o zamieszaniu w szkolnictwie, prze co w moim mieście wprowadzono rejonizację (bo niektóre szkoły przepełnione...i wożę 2 małych dzieci prze całe miasto...znów ponosząc koszta za bilety - też droższe). ACTA...ciekawe i le na tym zarobili? I na pewno nie zapomnę, że zwiększyli wydatki na swoje biura, budynki i laptopy, by pracować na poziomie europejskim(!!!!!! dobre...a co ze społeczeństwem?!) PIERWSZY RAZ W ŻYCIU PÓJDĘ NA WYBORY, BO WAS NIENAWIDZĘ!!!!
      PIS ma opinię mało nowoczesnej partii (Kościół, bogobojne babcie, kompromitujące wypowiedzi choćby w sensie poprawności językowej), ale nie miałam tak negatywnych odczuć, gdy oni rządzili.
      PO niby taki nowoczesne...ale to kłamliwa partia, skoncentrowana na zbijaniu kasy w czasie posiadania władzy. Marze o wcześniejszych wyborach.