Reklama

ACTA, PIPA, SOPA - koniec wolnego internetu?

Internauci protestują przeciwko ustawom ACTA, SOPA i PIPA. Ich zdaniem, wprowadzą one cenzurę w internecie
Internauci protestują przeciwko ustawom ACTA, SOPA i PIPA. Ich zdaniem, wprowadzą one cenzurę w internecie
  • Haker podejrzewany o włamanie na stronę premiera zwolniony do domu

    Piątek, 27 stycznia (11:02)
    Aktualizacja: Piątek, 27 stycznia (15:11)

    22-letni haker Łukasz S., którego zatrzymała dolnośląska policja, po przesłuchaniu został zwolniony do domu. Funkcjonariusze nie zdołali zebrać dowodów na popełnienie przez niego przestępstwa. Mężczyzna był podejrzewany m. in. o włamanie się na stronę kancelarii premiera.

    Rzecznik dolnośląskiej policji: 22-latek zatrzymany do wyjaśnienia

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Klaus, mężczyzna po przesłuchaniu został zwolniony do domu. Nie udało się bowiem zebrać dowodów, aby postawić mu zarzuty. Mężczyzna został zatrzymany w związku z podejrzeniami dotyczącymi popełniania przestępstw internetowych w sieci, ale ostatecznie przesłuchaliśmy go w charakterze świadka - powiedziała Klaus. Jak dodała, za tego typu przestępstwa grozi do 3 lat więzienia.

    Klaus zaznaczyła, że Łukasz S. nie przyznał się do popełnienia przestępstw w sieci i włamania się na stronę internetową kancelarii premiera. Dodała, że policja zabezpieczyła komputer S. oraz inne nośniki, które obejrzą biegli. Teraz musimy poczekać na ich opinię w tej sprawie - podkreśliła.

    Reklama

    To on zhakował stronę Tuska?

    Według nieoficjalnych informacji PAP doniesienie w sprawie Łukasza S., miała złożyć właścicielka komputera, z którego haker miał blokować strony internetowe. Wcześniej rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu Paweł Petrykowski nie chciał potwierdzić informacji, że to właśnie Łukasz S. jest podejrzany o włamanie na strony internetowe premiera Donalda Tuska.

    O sprawie pisała "Gazeta Wyborcza". Według gazety dane Łukasza S. ujawniła inna grupa hakerów Happyninjas, według których blokowanie rządowych stron było "e-terroryzmem". Sam S. przyznał, że na strony się włamywał, ale, jak zastrzegł, akcja ta nie spowodowała żadnych szkód. Dodał, że się nie boi, bo ma najlepszego prawnika.

    O materiały dotyczące jego zatrzymania wystąpi prawdopodobnie warszawska prokuratura okręgowa. To właśnie na jej polecenie ABW prowadzi postępowanie sprawdzające w sprawie ataków hakerskich związanych z planowaniem i podpisaniem przez Polskę porozumienia ACTA. Według informacji z prokuratury poszkodowanych mogło zostać ok. 15 instytucji. Doniesienia złożyły już kancelaria premiera, Ministerstwo Obrony Narodowej i Komenda Główna Policji.

    Strona premiera została zaatakowana przez hakerów w poniedziałek. Na www.premier.gov.pl pojawił się komunikat "To nieskrępowany, wyraźny głos przeciw ustawie ACTA". Zwracamy się z apelem do rządu polskiego o postąpienie według woli obywateli i nie podpisywanie ustawy ACTA. Mało wam było demonstracji 11 listopada, myślicie, że takie działania nie sprawią tego, iż ludzie wyjdą na ulice? - napisali hakerzy.

    Strona szefa rządu nie była jedyną, która w poniedziałek padła ofiarą hakerów. Nie można było wejść także na strony Ministerstwa Kultury i Ministerstwa Sprawiedliwości a także na stronę rzecznika rządu Pawła Grasia. On sam z resztą twierdził wtedy, że brak dostępu do stron nie jest wynikiem ataku hakerów, a - uwaga - "olbrzymiego zainteresowania" tymi witrynami.

    Dzień wcześniej strony: kancelarii premiera, Sejmu, Ministerstwa Obrony, Ministerstwa Sprawiedliwości, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz PSL-u zaatakowała międzynarodowa grupa hakerów Anonymous. Miało to być ostrzeżenie przed podpisaniem przez Polskę umowy ACTA.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: ACTA, PIPA, SOPA - Koniec wolnego internetu?

    RMF/PAP
  • Wasze komentarze (17)

    • 28.01 (06:32)
      ~salvagniniiniini
      Mogę tylko współczuć głupoty niektórych polityków. Walczyli kiedyś o "WOLNOŚĆ" teraz ją sprzedali za układy a może bardziej otwarcie: SPRZEDALI WŁASNYCH WYBORCÓW. Ludzie obudźcie się na kogo Wy głosujecie może trzeba by ich wszystkich wymienić nie zależnie od partii i przekonań? Sprzedają Polskę po trochu a wy bijecie brawa. To przykre.
    • 27.01 (21:14)
      ~browar
      ~BydziakA jak Happyninjas wpadli na jego trop? Czy czasami nie musieli się włamać na stronę premiera, żeby uzyskać dostęp do logów? Jeśli tak to również są przestępcami i powinni odpowiedzieć w taki sam sposób.


      Happyninjas poprostu wkopali swojego kumpla. Mieli jakieś zatargi i zamiast załatwić to po męsku podali jego dane w sieci.
    • 27.01 (15:24)
      "policja zabezpieczyła komputer S. oraz inne nośniki, które obejrzą biegli" - znając szybkość postępowania naszego wymiaru (nie)sprawiedliwości oddadzą za parę lat.
      Ludzie, zrzuta na kompa dla chłopaka!
    • 27.01 (15:19)
      ~viniak
      ~BydziakA jak Happyninjas wpadli na jego trop? Czy czasami nie musieli się włamać na stronę premiera, żeby uzyskać dostęp do logów? Jeśli tak to również są przestępcami i powinni odpowiedzieć w taki sam sposób.hmm nie muszą :-) gośc podał swój nickname, pewnie wyśledzili go po aktywności w sieci :-) z inwigilowali, potwierdzili przypuszczenie i dali kopa :-) swoją drogą za okradanie ludzi w sieci ten kolo powinien dostać solidny łomot.
    • 27.01 (14:30)
      ~Bydziak
      A jak Happyninjas wpadli na jego trop? Czy czasami nie musieli się włamać na stronę premiera, żeby uzyskać dostęp do logów? Jeśli tak to również są przestępcami i powinni odpowiedzieć w taki sam sposób.