Wizytacja pracowników opieki społecznej - będzie warunkiem przywrócenia zasiłku dla opiekuna niepełnosprawnego. Jak dowiedział się reporter RMF FM tak ma działać nowa ustawa, którą dwa tygodnie temu przedstawiło Ministerstwo Pracy. Projekt ma naprawić błąd rządu, który przez blisko rok pozbawił 150 tysięcy osób wsparcia i dostępu do opieki medycznej.

Opiekunowie niepełnosprawnych dorosłych zapowiadają pozew zbiorowy

"Nie uwierzymy, dopóki nie zobaczymy tego na papierze" - odpowiadają ministrowi pracy i polityki społecznej opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych. Zapowiadają, że wystąpią z pozwem zbiorowym, będą walczyć w Strasburgu i w Brukseli. Minister Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z... czytaj więcej

Nowa ustawa zaczęła już budzić wątpliwości i kontrowersje. Jak resort pracy tłumaczy wizytacje pracowników opieki społecznej? Według urzędników chodzi o wyeliminowanie wyłudzeń świadczeń. Pieniądze mają trafić tylko do tych osób, które faktycznie mieszkają z osobą niepełnosprawną a do tego nie pracują.

Będzie to uproszczony wywiad, żeby sprawdzić czy ten opiekun przebywa w miejscu zamieszkania osoby niepełnosprawnej - tłumaczy wiceminister pracy Elżbieta Seredyn. Z automatu tego zrobić nie możemy. Po pierwsze, intencją wprowadzenia zmian, które weszły w życie w ubiegłym roku, było wyeliminowanie tej grupy, która nadużywała. Często powoływałam się na przysłowiowego wnuka, który tak naprawdę nie został zweryfikowany i nie pełnił funkcji opiekuna. Nie opiekował się swoim dziadkiem, babcią, czy inną osobą zgodnie z tym, że był zobowiązany do alimentacji, bo przebywał w zupełnie innym miejscu - dodaje wiceminister w rozmowie z RMF FM. 

Przeczytaj całą rozmowę z wiceminister pracy

Nie powinni się martwić opiekunowie, którzy zarejestrowali się w urzędzie pracy, żeby uzyskać opiekę lekarską. Dostaną zasiłki zarówno ten przywrócony jak i ten zaległy.

Pieniądze będą liczone od momentu zawieszania świadczenia aż do przyznania jego zwrotu. Opiekunom zostaną też opłacone zaległe składki społeczne: rentowe i emerytalne.

Grzegorz Kwolek