Reklama

  • Pokój bez widoku, pokój bez okna. Ciasne hotelowe klitki coraz popularniejsze w Londynie

    Środa, 18 stycznia (13:28)

    Londyn słynie ze swoich luksusowych hoteli, ale jest też powszechnie znany z powodu tych - delikatnie mówiąc - robiących gorsze wrażenie. I to właśnie ten najniższy segment rynku najszybciej się rozwija.

    Zdjęcie

      Tak wygląda kapsuła w hotelu "Yotel" na Heathrow
    Chociaż w tanich hotelach znajduje się tylko 16 proc. wszystkich pokoi hotelowych w Wielkiej Brytanii, to ich pojemność w ciągu ostatniej dekady się podwoiła i rośnie szybciej niż w obiektach lepszej klasy. Ostatnio karierę robi najprostsze zakwaterowanie z pokojami nie tylko bez widoku, ale nawet bez okien.

    Hotele kapsułowe powstały w latach 80. XX wieku w Japonii. Goście wciskali się w małe poziome szczeliny, jak pszczoły w plaster miodu. W kapsule było miejsce tylko na łóżko i mały telewizorek. W Londynie są już dwa takie miejsca: w 2007 roku powstały: "Yotel" na Heathrow i "Yotel" w pobliżu Gatwick, czyli najważniejszych lotnisk. Do wynajęcia na dobę lub godziny jest 78 kabin (trzeba je wynająć przynajmniej na cztery godziny, pora dnia - dowolna). Kolejne 25 pokoi zostanie otwartych na Heathrow w tym roku.

    W kapsułach na brytyjskich lotniskach jest więcej bajerów niż w Tokio. Jest rozkładany stolik i kompaktowa łazienka obok łóżka. Kapsuły na lotniskach wypełniają niszę w sektorze usług dla ludzi, którzy są tam tylko przejazdem, podczas gdy japońskie hotele kapsułowe w centrum są odpowiedzią na zapotrzebowanie lokalnego rynku, często mają stałych klientów.

    Reklama

    Największym testem popularności dla hoteli bez okien w Wielkiej Brytanii będzie powodzenie nowego projektu w Trocadero, wiktoriańskim budynku przy Piccadilly Circus. Budowa konstrukcji w tym rozrywkowym centrum miasta zacznie się już w tym roku. Wprost w centrum West Endu powstanie 600 identycznych pokoi, po 10 metrów kwadratowych każdy, razem z łazienką. Jak już zdecydujesz się wyjąć okna, możesz zagęścić liczbę pokoi - mówi Michael Hughes z Criterion Capitall, firmy, która zarządza inwestycją. Hotel ma zostać otwarty w 2014 roku. Nisza wygląda obiecująco.

    Najtańsze hotele w Londynie w 2010 roku miały obłożenie na poziomie 84 procent, to znacznie lepszy wynik niż droższej konkurencji. W całej Anglii najtańsze hotele mają obłożenie na poziomie 69 procent, wynika z danych British Hospitality Association (BHA). Poza tym Wielka Brytania ciągle ma mniej najtańszych hoteli niż inne kraje. We Francji najtańsze marki mają ponad jedną czwartą rynku, w USA - jedną trzecią - wytyka BHA.

    Wiele współczesnych londyńskich hoteli to hotele zatłoczone, małe i bardzo skromne, z oknami, przez które można zobaczyć wentylatory albo zapyziałe części ulic, a nie najsłynniejsze zabytki, czy atrakcje turystyczne. To w zasadzie tylko sypialnie, nic więcej - mówią eksperci. Sytuacja ciągle się pogarsza. Ale pokój bez okna w ogóle? To może być ciężkie.

    Tłumaczenie:

    Artykuł pochodzi z kategorii: The Economist

Reklama

Wasze komentarze (3)

  • 25.01 (15:40)
    ~staszek
    Tyś jest izolowany od cywilizacji. Przeczytał i wie. W realu yotel jest super, i wcale nie taki tani. p40 za dobe na Gatwick. Te pokoje sa extra bo jest tam bardzo cicho.
  • 24.01 (19:18)
    ~realista
    ciężkie... jak angielski dowcip. Przecież oni są izolowani od cywilizacji, więc czemu sie dziwić?
  • 21.01 (14:51)
    ~Luki
    Wszystko super, ale jaka jest cena?