Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz podczas dyskusji unijnych ministrów spraw zagranicznych na temat Rosji zwrócił uwagę, że wraz polskiego Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku nie został wciąż zwrócony Polsce.

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz /Jacek Turczyk /PAP

Jednym z tematów dyskusji ministrów na poniedziałkowym posiedzeniu unijnej Rady ds. Zagranicznych był stan relacji UE z Rosją oraz sytuacja w tym kraju po marcowych wyborach prezydenckich.

Jak relacjonował na briefingu prasowym szef polskiej dyplomacji, podczas posiedzenia przypomniał o tym, że "Polska oczekuje ciągle zwrotu wraku samolotu, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku.

Zginął prezydent, elita polskiego narodu i, zgodnie z prawem międzynarodowym, mamy prawo oczekiwać zwrotu samego wraku, a także czarnych skrzynek - jest to konieczne do prowadzenia śledztwa, które się toczy - podkreślił.

Pytany o reakcję unijnych ministrów spraw zagranicznych na jego słowa, Czaputowicz odpowiedział, że "nie było dyskusji na ten temat". Na pewno zostało to odczytane, będzie to w protokole; ważne państwo UE przedstawiło swój punkt widzenia na temat polityki wobec Rosji - dodał.

Według szefa MSZ przekonanie o potrzebie jedności i integracji polityki unijnej wobec Moskwy było widoczne w wystąpieniach przedstawicieli większości państw członkowskich.

W moim wystąpieniu też zwracałem uwagę na konieczność umocnienia systemu sankcyjnego i tutaj jest pewna zgoda, że te sankcje, które zostały wprowadzone, odgrywają pozytywną rolę. (...) Jest świadomość istnienia zagrożenia ze strony polityki rosyjskiej dla UE - mówił minister.

(ag)