33-letni Niemiec zaatakował nożem przechodniów w Monachium. Kilka osób zostało poszkodowanych, ale jak zapewnia niemiecka policja, ich życiu nic nie zagraża. Sprawca ataku zbiegł, został zatrzymany tuż przed godziną 12:00.

Nożownik ranił kilka osób, został zatzrymany /THOMAS POEPPEL / DEDINAG /PAP/EPA

Z pierwszych doniesień niemieckich mediów wynika, że sprawca biegał w okolicach placu Rosenheimer i w pięciu miejscach zadawał ciosy osobom przechodzącym obok. Potem uciekł. Był przez prawie 4 godziny poszukiwany. 

Podejrzany o atak mężczyzna, odpowiadający rysopisowi sprawcy został zatrzymany o godzinie 11:30 w pobliżu ulicy Ottobrunner. Jak pisze niemiecki "Bild", podczas zatrzymania próbował się wyrwać policji, bezskutecznie.

Po przesłuchaniu mężczyzny policja podała, że jego czyny nie miały podłoża religijnego ani terrorystycznego. Prawdopodobnie ma problemy psychiczne. To 33-letni Niemiec znany policji z drobnych kradzieży.

Poszkodowani przez nożownika to pięciu mężczyzn i jedna kobieta. Mają rany kłute, które według zapewnień policji nie zagrażają ich życiu.

Wcześniej straż pożarna informowała o pięciu osobach poszkodowanych. 

Jak pisze agencja dpa, incydent wywołał u wielu mieszkańców skojarzenia z tragicznym wydarzeniem z lipca ubiegłego roku. Pochodzący z Iranu 18-letni Niemiec David S. zastrzelił wówczas w centrum handlowym w Monachium dziewięć osób, a następnie popełnił samobójstwo. Stolica Bawarii była wówczas przez wiele godzin sparaliżowana wskutek prowadzonej przez policję akcji poszukiwania sprawcy.

(j.)