Już 155 osób zmarło na Ukrainie w związku z powikłaniami wywołanymi przez grypę – przekazało w tamtejsze ministerstwo zdrowia. W kraju panuje epidemia grypy, a władze ostrzegają przed kolejną falą zachorowań.

zdj. ilustracyjne /Archiwum RMF FM

Według wcześniejszych informacji resortu zdrowia na Ukrainie dominuje wirus grypy typu H1N1, znanej jako świńska grypa. Zdaniem ministra zdrowia Aleksandra Kwitaszwilego liczba chorych zwiększy się wczesną wiosną.

Sezonowość grypy jest taka, że pierwsza fala nadchodzi przed końcem roku i trwa przez dwa-trzy tygodnie nowego roku. Potem nadchodzi druga fala, która przypada na wczesną wiosnę" - powiedział minister na konferencji prasowej.

Zgodnie z danymi ministerstwa zdrowia od końca września do chwili obecnej na Ukrainie zarejestrowano prawie 3,1 mln chorych na grypę i cierpiących na ostre infekcje wirusowe. 65 proc. chorych to dzieci do 17. roku życia. W tym samym okresie hospitalizowano 116 tysięcy osób.

Najwięcej przypadków śmiertelnych odnotowano w związku z grypą w obwodach odeskim, winnickim, zaporoskim i rówieńskim. Ministerstwo zdrowia zwróciło uwagę, że tylko jedna trzecia ofiar zwróciła się na czas z prośbą o pomoc medyczną, a żadna z nich nie była zaszczepiona przeciwko grypie.

W związku z epidemią na Ukrainie nie działa ponad 12 tysięcy szkół. W Kijowie kwarantanna dla uczniów trwa od 18 stycznia. W piątek przedłużono ją do 8 lutego.

(mn)